Prawidłowa odpowiedź wskazuje na Narodowy Fundusz Zdrowia, bo to właśnie NFZ jest podstawową instytucją finansującą świadczenia zdrowotne, w tym dofinansowanie do wyrobów medycznych takich jak aparaty słuchowe. W praktyce wygląda to tak, że lekarz laryngolog lub audiolog wystawia zlecenie na aparat słuchowy jako wyrób medyczny, a następnie to zlecenie jest potwierdzane przez NFZ zgodnie z obowiązującymi limitami i kryteriami. NFZ określa m.in. maksymalną kwotę refundacji, okres, po którym można starać się o kolejny aparat, a także warunki wiekowe czy medyczne. W pracy protetyka słuchu czy technika obsługującego pacjentów bardzo ważne jest, żeby umieć wyjaśnić choremu, że aparat słuchowy nie jest finansowany „z dobrej woli” producenta, tylko w ramach systemu świadczeń gwarantowanych, który reguluje ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i odpowiednie rozporządzenia Ministra Zdrowia. Moim zdaniem znajomość tych procedur jest równie ważna jak umiejętność dobrania odpowiedniego typu aparatu, bo pacjent często najpierw pyta: „ile dopłaci NFZ?” a dopiero potem interesuje go model czy funkcje. W dobrych punktach protetyki słuchu standardem jest, że personel pomaga pacjentowi w kompletowaniu dokumentów do NFZ, pilnuje ważności zlecenia i tłumaczy różnicę między kwotą refundacji a ceną rynkową aparatu. Dobrą praktyką jest też śledzenie zmian w przepisach NFZ, bo limity i zasady potrafią się zmieniać, a aktualna wiedza buduje zaufanie pacjenta i ułatwia realne zaplanowanie zakupu oraz późniejszej wymiany aparatu w kolejnych latach.
Wiele osób myląco zakłada, że każda instytucja publiczna „od czegoś socjalnego” może dofinansować aparat słuchowy, ale system jest dużo bardziej uporządkowany. Powiatowy Urząd Pracy zajmuje się aktywizacją zawodową, szkoleniami, stażami, czasem dofinansowaniem stanowiska pracy, natomiast nie finansuje rutynowo wyrobów medycznych takich jak aparaty słuchowe. Co najwyżej może pośrednio wspierać osobę z niepełnosprawnością w dostosowaniu miejsca pracy, ale to zupełnie inny mechanizm niż standardowa refundacja aparatu. Podobnie Zakład Ubezpieczeń Społecznych kojarzy się z rentami i świadczeniami chorobowymi, jednak jego główna rola to ubezpieczenia społeczne, a nie bieżące finansowanie sprzętu medycznego. ZUS może orzekać o niezdolności do pracy, o stopniu uszczerbku na zdrowiu, ale sam aparat słuchowy jako wyrób medyczny w typowym trybie jest refundowany przez NFZ, a nie przez ZUS. Z mojego doświadczenia sporo zamieszania budzi też Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. KRUS obejmuje rolników ubezpieczeniem społecznym, ma swoje świadczenia i zasady, ale jeśli chodzi o refundację aparatu słuchowego, pacjent i tak korzysta z systemu ochrony zdrowia finansowanego przez NFZ. KRUS nie zastępuje NFZ w roli płatnika za wyroby medyczne, tylko pełni funkcję analogiczną do ZUS, lecz dla rolników. Typowym błędem myślowym jest wrzucanie do jednego worka wszystkich instytucji „od zdrowia i socjalu” i zakładanie, że każda może dać dopłatę. W rzeczywistości system jest podzielony: NFZ odpowiada za finansowanie świadczeń zdrowotnych i wyrobów medycznych, natomiast PUP, ZUS czy KRUS mają inne, dość precyzyjnie określone zadania. Dla przyszłego protetyka słuchu ważne jest, żeby umieć to spokojnie wytłumaczyć pacjentowi, bo od poprawnego pokierowania do NFZ zależy, czy chory realnie skorzysta z przysługującej mu refundacji aparatu.