Prawidłowo wskazany tympanogram to typ 4, czyli w klasycznej nomenklaturze Jergera – typ As. Ten zapis charakteryzuje się szczytem położonym w okolicy ciśnienia 0 daPa (czyli prawidłowego ciśnienia w jamie bębenkowej), ale o wyraźnie obniżonej podatności (compliance). Krzywa jest „spłaszczona” i niska. W praktyce oznacza to sztywność układu przewodzącego dźwięk: błony bębenkowej, łańcucha kosteczek, więzadeł i stawów. W otosklerozie dochodzi do unieruchomienia strzemiączka w okienku owalnym, co mechanicznie usztywnia cały układ, więc impedancja rośnie, a wychylenie błony bębenkowej na zmianę ciśnienia w przewodzie słuchowym zewnętrznym jest małe. Dlatego zgodnie z dobrymi praktykami audiologicznymi (m.in. zalecenia AAA, BSA) obraz typu As uznaje się za typowy dla podejrzenia otosklerozy, zwłaszcza gdy występuje razem z niedosłuchem przewodzeniowym oraz obecnością zjawiska Carharta w audiometrii tonalnej. W gabinecie protetyka słuchu taki wynik powinien zapalić lampkę ostrzegawczą: zanim zaproponuje się aparat słuchowy, pacjent powinien być skierowany do otolaryngologa w celu dalszej diagnostyki (np. CT skroni, pełna audiometria, rozważenie leczenia operacyjnego – stapedotomii). Moim zdaniem warto też zapamiętać, że typ As można zaobserwować również w innych stanach przebiegających ze sztywnością, np. po wygojonych zapaleniach z bliznowaceniem, ale klasyczne pytania testowe niemal zawsze łączą As właśnie z otosklerozą.
W tym zadaniu kluczowe jest skojarzenie konkretnego kształtu tympanogramu z określonym mechanizmem patologicznym w uchu środkowym. Wiele osób myli tu typy krzywych, bo na pierwszy rzut oka wszystkie wykresy wyglądają podobnie, a różnice są w detalach: położeniu szczytu i wysokości amplitudy. Tympanogram typu 1 (w literaturze odpowiadający typowi A) przedstawia wysoką, dość wąską krzywą ze szczytem blisko 0 daPa. Oznacza to prawidłową podatność i prawidłowe ciśnienie w jamie bębenkowej. Taki obraz nie pasuje do otosklerozy, ponieważ w otosklerozie układ przewodzący jest usztywniony, a tympanometr powinien „widzieć” mniejsze wychylenie błony bębenkowej. Krzywa typu A jest więc raczej argumentem przeciwko obecności istotnego niedosłuchu przewodzeniowego pochodzenia kosteczkowego. Odpowiedź 2 można powiązać z typem B, czyli tzw. płaskim tympanogramem. Taki zapis występuje klasycznie przy wysiękowym zapaleniu ucha środkowego, całkowitym wypełnieniu jamy bębenkowej płynem, perforacji błony bębenkowej lub przy zatkanym wkładzie sondy cerumenem. Jest to stan, w którym praktycznie brak jest wyraźnego szczytu – tympanometr nie widzi zmiany podatności w funkcji ciśnienia. Choć też mamy problem w uchu środkowym, mechanizm jest inny niż w otosklerozie: to bardziej kwestia obecności płynu lub utraty szczelności układu, a nie unieruchomienia strzemiączka. Odpowiedź 3 odnosi się do typu C, gdzie szczyt krzywej przesunięty jest w stronę ujemnych ciśnień (np. −150, −200 daPa i więcej). Taki obraz sugeruje podciśnienie w jamie bębenkowej, najczęściej wynikające z dysfunkcji trąbki słuchowej – np. po infekcjach górnych dróg oddechowych, przy przerostach migdałka gardłowego, alergicznym nieżycie nosa. W tym przypadku głównym problemem nie jest sztywność łańcucha kosteczek, tylko zaburzona wentylacja ucha środkowego. Dlatego choć wszystkie te typy wiążą się z patologią w obrębie narządu słuchu, jedynie niski, „spłaszczony” typ As (czyli odpowiedź 4) odzwierciedla wzrost sztywności i impedancji typowy dla otosklerozy. Częsty błąd myślowy polega na automatycznym kojarzeniu każdego przewodzeniowego niedosłuchu z płaskim lub przesuniętym tympanogramem, bez analizy wysokości i kształtu szczytu. W praktyce klinicznej dobra interpretacja tympanometrii wymaga zawsze połączenia informacji o położeniu szczytu, jego amplitudzie i szerokości z wynikami audiometrii tonalnej i obrazem otoskopowym.