NOAH jest poprawną odpowiedzią, bo sam w sobie nie jest typowym programem do dopasowywania aparatów słuchowych, tylko środowiskiem/„platformą” integrującą różne moduły. W praktyce gabinetowej NOAH służy głównie jako baza danych pacjentów i wyników badań audiologicznych oraz jako wspólne środowisko pracy dla różnych modułów firmowych (Oasis, Genie, Connexx itd.). Można powiedzieć, że NOAH to taki „system operacyjny” dla protetyka słuchu: przechowuje audiogramy, dane z badań, historię dopasowań, protokoły wizyt, ale samo dopasowanie – czyli ustawienie wzmocnienia, MPO, kompresji, redukcji szumów, kierunkowości mikrofonów – odbywa się w programach producentów aparatów. W codziennej pracy wygląda to tak, że uruchamiasz NOAH, wybierasz pacjenta, wczytujesz jego audiogram i dopiero z poziomu NOAH odpalasz właściwy moduł dopasowujący, np. Genie dla Oticona czy Connexx dla Signii. Moim zdaniem to ważne rozróżnienie: NOAH jest standardem środowiskowym (HI-Pro/NOAH to klasyka branży), a nie narzędziem stricte do ustawiania parametrów konkretnego aparatu. Dobre praktyki mówią też, żeby wszystkie dopasowania prowadzić właśnie przez NOAH, bo wtedy masz spójny, kompletny zapis przebiegu rehabilitacji słuchowej, niezależnie od marki aparatu i użytego oprogramowania dopasowującego.
W tym pytaniu haczyk polega na odróżnieniu oprogramowania stricte dopasowującego od oprogramowania-środowiska, które tylko zbiera dane i uruchamia inne moduły. Oasis, Genie i Connexx to typowe programy fittingowe konkretnych producentów aparatów słuchowych. To właśnie w nich ustawia się krzywe wzmocnienia, kompresję wielopasmową, MPO, strategie redukcji szumów, zarządzanie sprzężeniem zwrotnym, tryby kierunkowości mikrofonów, programy użytkowe dla pacjenta czy łączność bezprzewodową. W praktyce protetyk spędza najwięcej czasu właśnie w tych aplikacjach, bo tam przekłada wyniki badań audiologicznych i wybrany algorytm dopasowania (NAL, DSL itd.) na konkretne parametry pracy aparatu. NOAH natomiast często jest mylony z takim programem, bo po uruchomieniu z jego poziomu startuje np. Genie czy Connexx i użytkownik ma wrażenie, że „pracuje w NOAH”. Tymczasem NOAH jest standardem środowiskowym – służy do gromadzenia audiogramów, danych z badań, historii dopasowań i do integracji różnych systemów producentów. Nie ma własnego, niezależnego silnika dopasowującego konkretne aparaty, nie zawiera firmowych algorytmów ustawień. Typowy błąd myślowy polega na utożsamieniu wszystkiego, co widzimy na ekranie podczas programowania aparatu, z jednym programem. A branża działa warstwowo: NOAH jako platforma, a dopiero w niej uruchamiane moduły fittingowe poszczególnych marek. Dlatego odpowiedzi wskazujące na Oasis, Genie czy Connexx pomijają to ważne rozróżnienie ról poszczególnych aplikacji w procesie doboru aparatów słuchowych.