Mięsień strzemiączkowy jest przyczepiony do
Mięsień strzemiączkowy rzeczywiście przyczepia się do podstawy strzemiączka, czyli do odnogi odchodzącej od jego podstawy w obrębie ucha środkowego. To najmniejszy mięsień poprzecznie prążkowany w organizmie, ale ma bardzo ważną funkcję ochronną. Jego skurcz powoduje odciągnięcie strzemiączka od okienka owalnego i zmniejszenie przenoszenia drgań z łańcucha kosteczek na płyn w uchu wewnętrznym. W praktyce klinicznej mówimy o tzw. odruchu mięśnia strzemiączkowego, który jest podstawą badania tympanometrii z odruchem z mięśnia strzemiączkowego (refleks akustyczny). Ten odruch pojawia się przy głośnych dźwiękach i jest jednym z mechanizmów zabezpieczających ślimak przed uszkodzeniem akustycznym. Z mojego doświadczenia, dobra znajomość anatomii przyczepów mięśnia strzemiączkowego pomaga później zrozumieć wyniki badań impedancyjnych oraz patofizjologię otosklerozy – w tej chorobie strzemiączko traci swoją ruchomość w okienku owalnym, a rola mięśnia strzemiączkowego w regulacji przenoszenia dźwięku jest mocno ograniczona. W chirurgii ucha (np. stapedotomia, stapedektomia) operator musi dokładnie wiedzieć, gdzie przebiega i gdzie przyczepia się mięsień strzemiączkowy, żeby go nie uszkodzić i jednocześnie zapewnić prawidłową ruchomość protezki strzemiączka. W standardowych atlasach anatomii i podręcznikach z otologii zawsze znajdziesz informację, że jedynym anatomicznie prawidłowym przyczepem tego mięśnia jest właśnie szyjka lub tylna odnoga strzemiączka, czyli w bezpośrednim sąsiedztwie jego podstawy w okienku owalnym.
Mięsień strzemiączkowy bywa często mylony z innymi strukturami łańcucha kosteczek słuchowych, bo wszystko jest tam bardzo małe i ściśle upakowane. Warto jednak to sobie dobrze poukładać, bo potem przy interpretacji badań czy omawianiu zabiegów otologicznych te szczegóły wychodzą od razu. Rękojeść młoteczka jest przyczepiona do błony bębenkowej i to ona przenosi pierwsze drgania z powietrza na układ kosteczek. Nie ma ona żadnego bezpośredniego związku z mięśniem strzemiączkowym – z młoteczkiem współpracuje zupełnie inny mięsień, czyli napinacz błony bębenkowej, który stabilizuje jej napięcie i wpływa na przewodnictwo dźwięku, ale to osobna struktura, z własnym przebiegiem i unerwieniem. Wybór napinacza błony bębenkowej jako przyczepu mięśnia strzemiączkowego jest więc pomieszaniem dwóch różnych mięśni ucha środkowego. Podobnie więzadło tylne kowadełka to element zawieszenia tej kosteczki w jamie bębenkowej – zapewnia odpowiednie ustawienie kowadełka względem młoteczka i strzemiączka, ale nie jest miejscem przyczepu żadnego mięśnia. Typowym błędem jest myślenie, że skoro wszystkie te struktury współpracują mechanicznie, to mięśnie „przyczepiają się gdzieś po drodze do pierwszej lepszej kosteczki”. W rzeczywistości układ jest bardzo precyzyjny: napinacz błony bębenkowej łączy się z młoteczkiem, a mięsień strzemiączkowy – ze strzemiączkiem, dokładnie przy jego podstawie, która spoczywa w okienku owalnym. Taki układ pozwala na selektywną regulację napięcia błony bębenkowej i siły, z jaką strzemiączko naciska na płyny ucha wewnętrznego. Z punktu widzenia dobrych praktyk w audiologii i otologii kluczowe jest, żeby nie mylić tych połączeń: odruch akustyczny, który mierzymy w tympanometrii, dotyczy właśnie skurczu mięśnia strzemiączkowego i jego działania na podstawę strzemiączka, a nie na rękojeść młoteczka czy więzadła kowadełka. Gdy zna się tę anatomię, łatwiej zrozumieć mechanizmy niedosłuchu przewodzeniowego, uszkodzeń pourazowych łańcucha kosteczek oraz wskazania do zabiegów rekonstrukcyjnych.