Pacjenci, u których stwierdzono umiarkowany niedosłuch w jednym uchu przy jednoczesnej głuchocie ucha drugiego, powinni być zaprotezowani urządzeniem typu
W takiej konfiguracji słuchu – umiarkowany niedosłuch w jednym uchu i praktycznie całkowita głuchota w drugim – klasycznym, zalecanym rozwiązaniem protetycznym jest system BICROS. Logika jest taka: ucho głuche nie ma użytecznego resztkowego słuchu, więc nie ma sensu go „wzmacniać” aparatem. Zamiast tego montuje się mikrofon/aparat po stronie głuchej, który tylko zbiera dźwięk i bezprzewodowo (albo przewodowo w starszych rozwiązaniach) przesyła go do aparatu na uchu lepiej słyszącym. To ucho z umiarkowanym niedosłuchem jest jedynym uchem, które realnie przetwarza dźwięk, więc dostaje pełnoprawny aparat słuchowy z wzmocnieniem dobranym według audiogramu. Jest to dokładnie definicja systemu BICROS: CROS + wzmacniający aparat na uchu lepszym. W praktyce pacjent zyskuje dwie rzeczy: kompensację asymetrii słuchu (słyszy dźwięki dochodzące od strony „głuchej”) oraz korekcję niedosłuchu w uchu lepszym. W codziennej pracy protetycznej takie dopasowania robi się często u osób z długotrwałą głuchotą jednostronną połączoną z postępującym niedosłuchem w drugim uchu. W nowoczesnych systemach BICROS można osobno regulować czułość mikrofonu po stronie głuchej i parametry wzmocnienia po stronie lepiej słyszącej, korzystając z metod dopasowania NAL lub DSL oraz pomiarów in situ. Moim zdaniem ważne jest też, żeby przed dopasowaniem dobrze wytłumaczyć pacjentowi, że nie przywracamy słyszenia binauralnego, tylko poprawiamy dostęp do sygnałów z „gorszej” strony. To bardzo obniża nierealne oczekiwania i poprawia satysfakcję z aparatu, co jest zgodne z dobrymi praktykami w protetyce słuchu.
W tym zadaniu łatwo się pomylić, bo nazwy systemów CROS-owych są do siebie podobne i brzmią dość technicznie. Kluczowy błąd myślowy polega często na tym, że ktoś widzi „jedno ucho głuche, drugie słabsze” i automatycznie wybiera dowolny CROS, bez zastanowienia się, czy ucho lepsze wymaga własnego wzmocnienia. W systemie UNICROS mikrofon po stronie gorzej słyszącej lub głuchej przekazuje sygnał do ucha lepszego, ale to ucho lepsze ma z reguły prawidłowy lub prawie prawidłowy słuch, więc nie stosuje się tam klasycznego wzmocnienia korekcyjnego. Taki układ pasuje np. przy jednostronnej głuchocie i prawidłowym słuchu w drugim uchu, a nie przy umiarkowanym niedosłuchu w jedynym funkcjonalnym uchu. Wtedy pacjent zostałby pozbawiony potrzebnego wzmocnienia po stronie lepiej słyszącej, co jest sprzeczne z podstawową zasadą doboru aparatów: zawsze kompensujemy ucho z ubytkiem. Różne warianty typu POWER-CROS sugerują raczej bardzo duże moce wzmocnienia, ale to określenie nie jest standardowym, klasycznym typem systemu w znaczeniu CROS/BICROS, tylko raczej nazwą handlową lub opisem mocy. Sam „power” nie rozwiązuje problemu, jeśli nie jest jasno określone, które ucho jest wzmacniane, a które tylko przekazuje sygnał. MULTI-CROS z kolei kojarzy się z bardziej złożonymi, wielomikrofonowymi lub wielokanałowymi układami, ale w praktyce klinicznej decyzję podejmuje się przede wszystkim na podstawie audiogramu i funkcji każdego ucha, a nie liczby mikrofonów. Standardy postępowania w protetyce słuchu mówią jasno: przy jednostronnej głuchocie i jednoczesnym niedosłuchu w uchu przeciwnym stosuje się rozwiązanie BICROS, czyli połączenie transmisji z ucha głuchego i pełnego wzmocnienia korekcyjnego w uchu lepszym. Warto zapamiętać prostą zasadę: CROS – gdy lepsze ucho słyszy prawidłowo, BICROS – gdy lepsze ucho także wymaga aparatu słuchowego. Jeśli o tym pamiętasz, wybór systemu przy podobnych pytaniach staje się dużo prostszy i bardziej logiczny.