W przewlekłym zapaleniu ucha środkowego kluczowe są dwa elementy: trwała perforacja błony bębenkowej oraz nawracający, okresowy wyciek z ucha. To właśnie odróżnia przewlekły proces zapalny od ostrego. W przewlekłym stanie ból zwykle jest mały albo wręcz nieobecny, za to błona bębenkowa jest trwale uszkodzona – widoczna jest perforacja w otoskopii, często z zbliznowaceniami, pogrubieniem, czasem ziarniną. Z tego powodu wysięk (ropny albo śluzowo‑ropny) może swobodnie wydostawać się z jamy bębenkowej na zewnątrz i pacjent zgłasza „co jakiś czas cieknie mi z ucha”, szczególnie po infekcjach górnych dróg oddechowych czy po dostaniu się wody do przewodu słuchowego. W praktyce protetyka słuchu i laryngologii otoskopia jest podstawowym badaniem – zgodnie z dobrymi praktykami zawsze oceniamy kształt, kolor i ciągłość błony bębenkowej przed jakąkolwiek decyzją o aparacie słuchowym czy wkładce. Moim zdaniem warto pamiętać, że przewlekłe zapalenie ucha środkowego bardzo często powoduje niedosłuch przewodzeniowy, ale sam niedosłuch nie jest „podstawowym objawem” w definicji, tylko konsekwencją uszkodzenia błony i ewentualnie kosteczek. Standardowo w takich przypadkach nie wykonuje się klasycznej, szczelnej wkładki usznej, dopóki wyciek nie zostanie opanowany, bo ryzyko przewlekłego zakażenia jest duże. Dlatego rozpoznanie: perforacja + okresowy wyciek jest dla praktyka sygnałem, że trzeba współpracować z laryngologiem, kontrolować stan ucha w otoskopii i dopiero potem planować rehabilitację słuchową.
W zapaleniu ucha środkowego łatwo pomylić obraz ostrego procesu z przewlekłym, bo wiele objawów wydaje się podobnych. Silny, pulsujący ból ucha, gorączka, nasilone szumy uszne, uczucie rozpierania – to raczej typowy obraz ostrego zapalenia ucha środkowego, a nie przewlekłego. W przewlekłym zapaleniu ból zwykle jest słaby albo wręcz go nie ma, bo proces trwa długo i organizm częściowo się do niego „przyzwyczaja”. Jeśli ktoś kojarzy przewlekłe zapalenie głównie z bólem, to jest to właśnie klasyczny błąd myślowy: przeniesienie objawów ostrej fazy na stan utrwalony. Podobnie trwałe, ciężkie uszkodzenie słuchu i zaburzenia równowagi nie są podstawowymi, definicyjnymi objawami przewlekłego zapalenia ucha środkowego. Niedosłuch przewodzeniowy rzeczywiście występuje bardzo często, ale jego nasilenie bywa różne i wynika z wielkości perforacji, stanu kosteczek i wentylacji jamy bębenkowej. Zaburzenia równowagi pojawiają się dopiero przy powikłaniach, np. gdy dochodzi do uszkodzenia ucha wewnętrznego, labiryntu czy rozwoju zapalenia w kości skroniowej – to już sytuacje alarmowe, a nie „typowy objaw przewlekłego zapalenia”. Zerwany łańcuch kosteczek słuchowych także może być następstwem wieloletniego, destrukcyjnego procesu (np. w przewlekłym zapaleniu z perlakiem), ale nie jest to element wymagany do rozpoznania, tylko powikłanie widoczne w badaniu operacyjnym lub pośrednio w audiometrii i tympanometrii. Podstawą rozpoznania w codziennej praktyce jest stwierdzenie trwałej perforacji błony bębenkowej w otoskopii oraz nawracającego wycieku z ucha. Dlatego w dobrej praktyce klinicznej zawsze zaczynamy od dokładnej oceny błony bębenkowej, a dopiero potem interpretujemy objawy takie jak ból, szumy czy zawroty głowy, żeby nie wyciągać pochopnych wniosków na podstawie pojedynczych, bardziej spektakularnych symptomów.