Pomiaru całkowitego wzmocnienia akustycznego aparatu słuchowego dokonuje się przy poziomie sygnału wejściowego
Wybór poziomu 90 dB SPL jako sygnału wejściowego do pomiaru całkowitego wzmocnienia akustycznego aparatu słuchowego nie jest przypadkowy. W praktyce protetyki słuchu przyjęło się, że taki pomiar wykonuje się dla sygnału nadprogowego, stosunkowo głośnego, który „wymusza” na aparacie pracę z dużym wzmocnieniem, zbliżoną do warunków maksymalnych. Dzięki temu otrzymujemy informację o tzw. pełnym, całkowitym wzmocnieniu akustycznym, a nie o pracy aparatu przy cichym czy średnim sygnale. Moim zdaniem to jest bardzo ważne, bo pozwala ocenić, czy aparat nie będzie zbyt mocny, czy nie przekroczy komfortu słuchowego pacjenta i czy jest prawidłowo dobrane MPO. W standardowych procedurach pomiarowych producentów aparatów i w wielu wytycznych pomiarowych (np. pomiary w 2-cc couplerze zgodne z normami ISO) sygnały rzędu 90 dB SPL są typowe do oceny maksymalnego wzmocnienia i charakterystyki częstotliwościowej. W gabinecie protetycznym taki pomiar wykonuje się zwykle na stanowisku testowym z użyciem sztucznego ucha lub sprzętu do pomiarów elektroakustycznych. Potem te dane porównuje się z danymi katalogowymi aparatu oraz z docelowymi ustawieniami wynikającymi z metody doboru (NAL, DSL itp.). W praktyce klinicznej pomiar przy 90 dB SPL pomaga też wychwycić ewentualne przesterowania, zbyt agresywną kompresję albo nieprawidłowo ustawiony limitator. Innymi słowy – ten poziom wejściowy to taki „stress test” dla aparatu słuchowego, robiony w kontrolowanych warunkach, zanim pacjent wyjdzie z nim do realnego, głośnego świata.
W pomiarach elektroakustycznych aparatów słuchowych bardzo łatwo pomylić różne typy testów i poziomów sygnału. Stąd często pojawia się myślenie, że skoro pacjent w życiu codziennym słucha głównie dźwięków na poziomie 60–70 dB SPL, to właśnie taki poziom powinno się stosować do oceny całkowitego wzmocnienia. To jednak miesza dwa różne cele: dopasowanie aparatu do mowy w typowych warunkach a pomiar maksymalnych możliwości elektroakustycznych urządzenia. Poziomy 60 dB SPL i 70 dB SPL są bardziej typowe do testów związanych z komfortem słyszenia, zrozumiałością mowy, oceną działania kompresji czy dopasowaniem do krzywych docelowych metod NAL/DSL. Przy takich bodźcach aparat często pracuje w obszarze działania systemów kompresyjnych, redukcji hałasu, może ograniczać wzmocnienie, więc nie pokazuje swojego pełnego potencjału. Zmienny zakres 50–90 dB SPL też brzmi na pierwszy rzut oka sensownie, bo kojarzy się z badaniem dynamiki pracy aparatu. To natomiast dotyczy raczej charakterystyki kompresji, krzywych wejście–wyjście, a nie jednoznacznego, zdefiniowanego pomiaru całkowitego wzmocnienia akustycznego. W dobrych praktykach branżowych i normach technicznych dąży się do standaryzacji: jeden określony poziom, jednoznaczna definicja parametru, porównywalne wyniki między różnymi modelami i producentami. Dlatego właśnie przyjęto wysoki, stały poziom 90 dB SPL jako sygnał do pomiaru pełnego wzmocnienia. Używanie niższych poziomów lub zakresów zmiennych prowadziłoby do nieporównywalnych wyników, zależnych bardziej od ustawień kompresji niż od realnych możliwości układu elektroakustycznego aparatu. To jest taki typowy błąd: mieszanie pomiarów maksymalnych parametrów technicznych z pomiarami użytkowymi, robionymi pod komfort słuchania.