W niedosłuchu odbiorczym o lokalizacji ślimakowej kluczowe jest właśnie zjawisko rekrutacji głośności, które w badaniach nadprogowych objawia się jako dodatni objaw wyrównania głośności. Oznacza to, że przy niewielkim zwiększaniu natężenia dźwięku pacjent odczuwa bardzo szybki wzrost głośności, aż do poziomu zbliżonego do ucha zdrowego. Moim zdaniem to jedno z bardziej charakterystycznych i praktycznych klinicznie zjawisk w audiologii – jak już raz się je dobrze zrozumie, to potem wiele wyników badań zaczyna „się składać w całość”. W uchu ślimakowym uszkodzone są zwykle komórki rzęsate zewnętrzne, które odpowiadają za precyzyjne wzmocnienie i regulację czułości ślimaka. Skutkiem jest podwyższenie progu słyszenia dla cichych dźwięków, ale przy wyższych natężeniach odpowiedź rośnie gwałtownie. W badaniu wyrównania głośności (test Fowler’a, test nadprogowy) porównuje się odczuwaną głośność między uchem chorym a zdrowym. W niedosłuchu ślimakowym już po kilku decybelach zwiększenia natężenia po stronie chorej pacjent zgłasza, że głośność jest taka sama jak po stronie zdrowej – to właśnie dodatni objaw wyrównania głośności, typowy dla lokalizacji ślimakowej. W praktyce protetyki słuchu taka wiedza jest bardzo ważna przy doborze ustawień aparatu słuchowego: pacjent z rekrutacją nie toleruje dużego wzmocnienia dla głośnych dźwięków, trzeba więc starannie ustawić MPO i kompresję wieloprogową, żeby nie doprowadzić do dyskomfortu i przesterowania percepcyjnego. W wytycznych do dopasowania (np. NAL-NL2, DSL) kładzie się nacisk na ograniczanie wzmocnienia dla poziomów wysokich właśnie z powodu rekrutacji. W badaniach nadprogowych, takich jak SISI, czy audiometria Békésy’ego, obecność rekrutacji jest jednym z kryteriów różnicowania niedosłuchu ślimakowego od pozaślimakowego. Dlatego rozpoznanie dodatniego objawu wyrównania głośności jest klasycznym i podręcznikowym wskaźnikiem uszkodzenia ślimakowego i bardzo pomaga w codziennej praktyce diagnostycznej i protetycznej.
W niedosłuchu odbiorczym o lokalizacji ślimakowej najważniejsze jest zrozumienie, że uszkodzenie dotyczy struktur w obrębie ślimaka, głównie komórek rzęsatych zewnętrznych, a nie ośrodkowych części drogi słuchowej. To powoduje charakterystyczny obraz w badaniach nadprogowych: obecność rekrutacji głośności, czyli dodatni objaw wyrównania głośności. Częsty błąd polega na tym, że do niedosłuchu ślimakowego „dopasowuje się” wszystkie możliwe zaburzenia słyszenia, także te, które są bardziej typowe dla uszkodzeń pozaślimakowych czy ośrodkowych. Lokalizacja dźwięku rzeczywiście może być gorsza u osoby z jednostronnym lub asymetrycznym niedosłuchem ślimakowym, ale nie jest to objaw specyficzny dla lokalizacji ślimakowej. Zła lokalizacja dźwięku wynika raczej z zaburzenia porównywania sygnału między uszami (różnice czasowe i natężeniowe), a to może wystąpić przy bardzo różnych typach niedosłuchu, także przewodzeniowych. Dlatego nie traktuje się tego jako typowego, rozstrzygającego kryterium ślimakowego niedosłuchu odbiorczego. Kolejna kwestia to próba SISI. W niedosłuchu ślimakowym klasycznie obserwuje się wysokie wyniki SISI, często powyżej 60%, co oznacza, że pacjent dobrze wykrywa bardzo małe przyrosty natężenia (ok. 1 dB). Wyniki poniżej 60% są bardziej charakterystyczne dla uszkodzeń pozaślimakowych, np. nerwu VIII lub ośrodkowej drogi słuchowej, gdzie rekrutacja jest słaba lub jej brak. Mylenie wysokiego SISI z niskim to bardzo typowy błąd, bo intuicyjnie wydaje się, że „uszkodzone ucho gorzej coś wykrywa”, a w ślimakowym niedosłuchu właśnie odwrotnie – nadprogowo reaguje zbyt gwałtownie. Podobnie z audiometrią Békésy’ego. Dla zmian ślimakowych opisuje się głównie krzywe typu II (rozszczepienie między śladem tonalnym a przerywanym), natomiast krzywe typu III i IV są raczej kojarzone z uszkodzeniami pozaślimakowymi, np. nerwu słuchowego czy struktur ośrodkowych, oraz z problemami natury psychogennej lub brakiem współpracy pacjenta. W praktyce diagnostycznej uważa się, że to właśnie wzór rekrutacji i wyniki nadprogowe (SISI, test Fowler’a) są najbardziej wiarygodne w różnicowaniu ślimak vs pozaślimak. Dlatego, jeżeli przy pytaniu o niedosłuch ślimakowy wybierane są odpowiedzi związane ze złą lokalizacją, niskim SISI czy krzywymi III–IV Békésy’ego, to zwykle wynika to z mieszania cech różnych typów uszkodzeń i braku rozdzielenia pojęć: ślimakowe, pozaślimakowe, ośrodkowe. W praktyce zawodowej dobrze jest zawsze łączyć kilka badań: audiometrię tonalną, próby nadprogowe, SISI, ewentualnie Békésy, żeby mieć spójny obraz, a nie opierać się na jednym, niespecyficznym objawie.