W ilu rzędach uporządkowane są najczęściej zewnętrzne komórki rzęsate u człowieka?
Prawidłowa odpowiedź to 3 rzędy, bo właśnie w tylu szeregach są najczęściej u człowieka ułożone zewnętrzne komórki rzęsate w ślimaku. W przekroju narządu Cortiego widać wyraźnie: jeden rząd wewnętrznych komórek rzęsatych i trzy rzędy zewnętrznych. To jest klasyczny, „książkowy” obraz prawidłowej budowy ucha wewnętrznego i praktycznie każdy atlas anatomiczny czy standardowy podręcznik audiologii tak to pokazuje. Zewnętrzne komórki rzęsate pełnią głównie funkcję wzmacniającą i „strojącą” – działają jak biologiczny wzmacniacz i filtr pasmowy, poprawiając czułość i selektywność częstotliwościową błony podstawnej. Dlatego ich liczba i sposób ułożenia ma ogromne znaczenie dla precyzyjnego odbioru dźwięku. W praktyce klinicznej ma to odzwierciedlenie np. w badaniu otoemisji akustycznych (OAE) – prawidłowo działające trzy rzędy zewnętrznych komórek rzęsatych generują wyraźne otoemisje, co jest wykorzystywane w przesiewowych badaniach słuchu u noworodków i w diagnostyce uszkodzeń ślimakowych. Moim zdaniem warto to sobie skojarzyć: 1 rząd – wewnętrzne, 3 rzędy – zewnętrzne, bo potem przy interpretacji wyników badań (np. różnica między uszkodzeniem komórek wewnętrznych a zewnętrznych) dużo łatwiej zrozumieć, czemu pacjent ma np. zaburzoną rozdzielczość częstotliwościową, a audiogram wygląda jeszcze w miarę przyzwoicie. W dobrych praktykach nauczania audiologii zawsze podkreśla się ten układ 1 + 3 jako podstawę do dalszego ogarniania fizjologii słyszenia i mechanizmów działania aparatów słuchowych i implantów ślimakowych.
W anatomii narządu Cortiego łatwo się pomylić, bo liczby rzędów komórek rzęsatych wydają się trochę abstrakcyjne, a w schematach wszystko bywa narysowane różnie. U człowieka przyjmuje się jednak dość jednoznaczny standard: jeden rząd wewnętrznych komórek rzęsatych i trzy rzędy zewnętrznych komórek rzęsatych. Gdy ktoś zaznacza odpowiedź „1 rząd”, często myli zewnętrzne komórki rzęsate z wewnętrznymi. To wewnętrzne komórki rzęsate występują pojedynczo w jednym rzędzie, a są głównymi przetwornikami mechaniczo-elektrycznymi, przekazującymi informację do włókien nerwu słuchowego. Zewnętrzne komórki rzęsate to inna historia – jest ich znacznie więcej, są ułożone w kilku (typowo trzech) równoległych rzędach i odpowiadają za aktywne wzmocnienie drgań błony podstawnej oraz tzw. strojenie częstotliwościowe. Z kolei odpowiedzi „2 rzędy” albo „6 rzędów” wynikają zwykle z takiego myślenia: skoro są wewnętrzne i zewnętrzne, to może po prostu dwa rzędy, albo z kolei ktoś próbuje „przeliczać” wszystkie widoczne struktury na rysunku i wychodzi mu większa liczba. W rzeczywistości w prawidłowej fizjologicznej budowie ślimaka nie opisuje się ani dwóch, ani sześciu stałych rzędów zewnętrznych komórek rzęsatych. W literaturze otologicznej i audiologicznej, która stanowi podstawę dobrych praktyk w diagnostyce słuchu, konsekwentnie podaje się układ: jeden rząd komórek rzęsatych wewnętrznych i trzy rzędy komórek rzęsatych zewnętrznych. Ma to znaczenie praktyczne chociażby przy interpretacji wyników otoemisji akustycznych i przy rozumieniu, czemu uszkodzenie zewnętrznych komórek rzęsatych często najpierw objawia się subtelnym pogorszeniem rozdzielczości częstotliwościowej, zanim jeszcze audiogram tonalny pokaże wyraźny niedosłuch. Z mojego doświadczenia, jak się raz porządnie zapamięta ten schemat 1 + 3, dużo łatwiej później ogarniać mechanizmy działania aparatu ślimakowego i różne typy uszkodzeń ślimakowych.