Zawód: Protetyk słuchu
Kategorie: Akustyka i elektroakustyka Aparaty słuchowe i systemy wspomagające Serwis i konserwacja aparatów
Poprawnie wskazana procedura wynika bezpośrednio z normy PN-EN 60118-7 i z logiki pomiarów elektroakustycznych aparatów słuchowych. Równoważny poziom szumu na wejściu (tzw. EIN – Equivalent Input Noise) ma opisywać, jaki szum generuje sam aparat, przeliczony tak, jakby był obecny już na jego wejściu. Żeby to zrobić poprawnie, najpierw wyłącza się źródło dźwięku w komorze pomiarowej, tak aby na mikrofon aparatu nie padał żaden sygnał testowy, tylko tło i własny szum układów elektronicznych. Następnie mierzy się poziom szumu na wyjściu aparatu przy ustawionym, znanym wzmocnieniu odniesienia (ang. reference test gain). Ten poziom wyjściowy obejmuje zarówno szum własny, jak i wpływ wzmocnienia. Dlatego zgodnie z normą trzeba odjąć znamionowe wzmocnienie odniesienia, żeby „przenieść” wynik z wyjścia z powrotem na stronę wejścia. W praktyce wygląda to tak: jeśli przy wyłączonym sygnale testowym otrzymujemy na wyjściu np. 40 dB SPL, a wzmocnienie odniesienia aparatu wynosi 30 dB, to równoważny poziom szumu na wejściu wynosi 10 dB SPL. To jest właśnie parametr, który później porównuje się z wymaganiami normowymi i specyfikacją producenta. Moim zdaniem warto zapamiętać, że w każdym pomiarze typu „equivalent input” zawsze coś odejmujemy, bo przeliczamy wynik z wyjścia na wejście. W serwisie i przy kontroli technicznej aparatów słuchowych to badanie jest kluczowe, bo zbyt wysoki EIN oznacza, że użytkownik będzie słyszał szum w cichym otoczeniu, nawet gdy nie ma żadnego sygnału zewnętrznego. Dobra praktyka jest taka, żeby zawsze upewnić się, że źródło dźwięku jest faktycznie wyłączone i że aparat pracuje w ustawieniach testowych zgodnych z PN-EN 60118-7, inaczej wynik będzie kompletnie niemiarodajny.