Zawód: Protetyk słuchu
Kategorie: Akustyka i elektroakustyka Rehabilitacja i ocena efektywności
Wskazanie progu 65 dBA pokazuje zrozumienie, że w ochronie słuchu nie czekamy na ekstremalnie wysoki hałas, tylko reagujemy już przy stosunkowo umiarkowanych poziomach. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej pracodawca ma obowiązek wdrożyć środki ochrony słuchu, gdy wartości dopuszczalne są przekroczone, a w praktyce audiologicznej przyjmuje się, że już długotrwała ekspozycja na hałas rzędu 65–70 dBA może być początkiem tzw. szkodliwego oddziaływania środowiskowego na narząd słuchu, zwłaszcza przy pracy zmianowej i wielu godzinach dziennie. Ten próg jest niższy niż typowe wartości stosowane np. w przemyśle ciężkim (gdzie dużo się mówi o 80–85 dBA), ale właśnie o to chodzi w profilaktyce: zaczynamy chronić ucho zanim pojawi się trwałe przesunięcie progu słyszenia w audiometrii tonalnej. W praktyce oznacza to, że w pomieszczeniach, gdzie pomiary hałasu (wykonywane sonometrem klasy zgodnej z normą PN-EN) wskazują równoważny poziom dźwięku powyżej 65 dBA przez znaczną część zmiany, pracodawca powinien zapewnić nauszniki, zatyczki przeciwhałasowe albo indywidualnie dopasowane ochronniki, najlepiej po konsultacji z protetykiem słuchu lub specjalistą BHP. Moim zdaniem to jest bardzo rozsądne podejście – im wcześniej wprowadzimy ochronę, tym mniejsze ryzyko rozwoju przewlekłego urazu akustycznego, szumów usznych, a nawet przyspieszonego starzenia się słuchu. Dobrą praktyką jest też okresowa kontrola audiometryczna pracowników narażonych na hałas, żeby wychwycić pierwsze, jeszcze odwracalne zmiany, zanim przerodzą się w trwały ubytek.