Jaki rodzaj przędzy wybierzesz na osnowę i wątek, aby utkać bieżnik pokazany na rysunku?

W tym zadaniu najlepiej wybrać zestaw: wełna owcza i len, bo taki bieżnik ma charakter użytkowo-dekoracyjny, a nie luksusowej, cienkiej tkaniny odzieżowej. Wełna owcza daje wyrobowi miękkość, sprężystość, przyjemną grubość oraz ładne wypełnienie powierzchni. Dobrze przyjmuje barwniki, więc pasy i kontrasty na takim bieżniku są czytelne i mają taki trochę rękodzielniczy, ciepły wygląd. Len z kolei jest włóknem mocnym, ma małą rozciągliwość i dobrze stabilizuje tkaninę, dlatego bardzo często kojarzy się go z osnową, frędzlami i elementami nośnymi w wyrobach dekoracyjnych. Z mojego doświadczenia to właśnie połączenie wełny i lnu daje dobrą równowagę: wyrób nie jest zbyt wiotki, ale też nie robi się sztywny jak mata techniczna. W praktyce tkackiej dobiera się przędzę nie tylko po wyglądzie, ale też po wytrzymałości na naprężenia osnowy, podatności wątku na dobijanie, tarciu między nitkami i przeznaczeniu gotowego wyrobu. Dla bieżnika ważne są stabilne brzegi, odporność na użytkowanie na stole oraz estetyczne wykończenie frędzlami. Wełna owcza z lnem spełnia te warunki zdecydowanie lepiej niż zestawy z jedwabiem albo sizalem.
Przy wyborze przędzy na bieżnik łatwo zasugerować się tym, że jakiś surowiec brzmi szlachetnie albo wydaje się bardzo wytrzymały. To jednak nie wystarcza. Trzeba patrzeć na przeznaczenie wyrobu, jego chwyt, grubość, sposób układania się nitek i to, jak tkanina będzie wyglądała po zdjęciu z krosna. Sizal jest włóknem bardzo mocnym, ale też szorstkim, twardym i mało elastycznym. Nadaje się raczej do lin, mat, wycieraczek czy wyrobów technicznych, a nie do bieżnika stołowego, który powinien układać się płasko i przyjemnie wyglądać. Połączenie wełny z sizalem mogłoby dać wyrób zbyt chropowaty, nieprzyjemny w dotyku i kłopotliwy przy równym dobijaniu wątku. Jedwab naturalny też nie jest tu najlepszym wyborem, mimo że jest piękny i mocny. Ma połysk, gładkość i delikatny charakter, przez co bardziej pasuje do tkanin ozdobnych, apaszek, lekkich dodatków albo wyrobów luksusowych. W zestawieniu z lnem powstałaby tkanina o innym charakterze niż pokazany, mniej rustykalna i mniej typowa dla takiego rękodzielniczego bieżnika. Jedwab z bawełną również może być użyteczny w tekstyliach, ale nie daje tej sprężystej, lekko puszystej powierzchni, którą zapewnia wełna owcza. Bawełna jest miękka i chłonna, jednak w takim wyrobie może być zbyt pospolita i mniej stabilna wizualnie niż len w roli konstrukcyjnej. Typowy błąd polega na myśleniu, że im droższe albo mocniejsze włókno, tym lepszy wybór. W tkactwie dobry dobór surowca to kompromis między wytrzymałością osnowy, zachowaniem wątku, wyglądem splotu, przeznaczeniem tkaniny i późniejszą konserwacją. Moim zdaniem właśnie dlatego wełna owcza i len są tutaj najbardziej logiczne i praktyczne.