Na kanwie wykonywany jest haft
Haft krzyżykowy jest właściwą odpowiedzią, bo kanwa to podłoże o regularnej, kratkowanej strukturze, z wyraźnie widocznymi nitkami osnowy i wątku oraz równymi otworkami. Właśnie taka budowa ułatwia liczenie pól i wykonywanie ściegów w kształcie X, czyli typowych krzyżyków. W praktyce na kanwie haftuje się obrazki, metryczki, poduszki, serwety czy ozdobne panele, gdzie wzór przenosi się z diagramu kratka po kratce. Moim zdaniem to jedna z najprostszych technik do nauki dokładności, bo od razu widać, czy krzyżyki są równe. Dobra praktyka branżowa to dobór kanwy o odpowiedniej gęstości, np. drobniejszej do szczegółowych wzorów, oraz stosowanie tępej igły gobelinowej, żeby nie rozdzielać włókien. Ważne jest też jednakowe naprężenie nici, prowadzenie górnych nitek krzyżyków w tym samym kierunku i zabezpieczenie brzegów kanwy przed strzępieniem. Dzięki temu haft wygląda czysto, równo i profesjonalnie, a nie jak robiony byle jak.
Kanwa kojarzy się czasem ogólnie z haftem, dlatego łatwo pomylić technikę z samym rodzajem ściegu ozdobnego. Trzeba jednak patrzeć na budowę podłoża. Kanwa ma regularną siatkę nitek i otworków, więc najlepiej nadaje się do haftu liczonego, zwłaszcza krzyżykowego. Ścieg satynowy służy raczej do gładkiego, zwartego wypełniania powierzchni. Wymaga dokładnego układania równoległych nitek obok siebie, często na tkaninie o bardziej zwartej strukturze. Na kanwie da się coś takiego próbować, ale efekt zwykle nie jest typowy i może wyglądać topornie, bo duże otworki nie sprzyjają idealnie gładkiej płaszczyźnie. Ścieg łańcuszkowy tworzy linię z pętelek i jest stosowany w hafcie konturowym albo dekoracyjnym, na przykład do łodyżek, ornamentów czy napisów. Nie potrzebuje kratkowanego podłoża, bo prowadzi się go swobodnie po narysowanej linii. Podobnie ścieg sznureczkowy daje efekt skręconej lub wypukłej linii, przydatnej do konturów i obramowań, ale nie jest techniką charakterystycznie związaną z kanwą. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro wszystkie te ściegi są haftem, to każdy pasuje równie dobrze do każdego materiału. W rękodzielnictwie dobiera się jednak ścieg do struktury tkaniny, grubości nici, przeznaczenia wyrobu i oczekiwanego efektu. Z mojego doświadczenia: jeśli materiał wygląda jak równa kratka, to od razu warto pomyśleć o hafcie liczonym, a nie o ściegach swobodnych.