Największą elastyczność ma dzianina wykonana z nitki
Dzianina wykonana z nitki teksturowanej ma największą elastyczność, bo taka nitka ma celowo nadaną karbikowaną, pofalowaną albo spiralną strukturę. W praktyce oznacza to, że włókna nie leżą całkiem prosto, tylko tworzą jakby zapas długości. Gdy dzianina jest rozciągana, najpierw prostują się te pofalowania, a dopiero później mocniej obciążane są same włókna. Dzięki temu wyrób lepiej pracuje na ciele i po odciążeniu łatwiej wraca do pierwotnego wymiaru. Moim zdaniem to jedna z ważniejszych rzeczy przy doborze surowca na wyroby sportowe, bieliznę, rajstopy, legginsy czy elastyczne ściągacze. Nitki teksturowane, szczególnie z włókien syntetycznych, np. poliamidu lub poliestru, dają też większą puszystość, lepszą izolacyjność cieplną i przyjemniejszy chwyt. W dobrych praktykach branżowych zawsze patrzy się nie tylko na skład surowcowy, ale też na rodzaj nitki, jej skręt, sprężystość i zachowanie po praniu. Próbki powinno się oceniać w warunkach normalnych dla tekstyliów, czyli po klimatyzowaniu, bo wilgotność i temperatura potrafią trochę zmienić wyniki rozciągania. Tutaj więc kluczowe jest to, że teksturowanie poprawia rozciągliwość i sprężysty powrót dzianiny, a nie tylko jej wygląd.
W tym pytaniu łatwo pomylić elastyczność z innymi cechami nitki, bo każda z podanych nazw brzmi dość technicznie. Nitka metalizowana kojarzy się z nowoczesnym materiałem, ale jej głównym zadaniem jest efekt dekoracyjny: połysk, odbicie światła, czasem wrażenie luksusowego wykończenia. W praktyce takie nitki bywają sztywniejsze, mniej odporne na wielokrotne zginanie i raczej nie są wybierane wtedy, gdy najważniejsza jest duża sprężystość dzianiny. Nadają się do zdobień, dodatków, dzianin ozdobnych, ale nie do uzyskania najwyższej elastyczności. Nitka skręcana może mieć dobrą wytrzymałość i bardziej zwartą budowę, jednak sam skręt nie oznacza automatycznie dużej rozciągliwości. Zbyt duży skręt potrafi nawet usztywnić przędzę, zmienić chwyt wyrobu i ograniczyć miękką pracę oczek dziewiarskich. To częsty błąd myślowy: skoro coś jest mocniejsze, to wydaje się też bardziej elastyczne, a to nie zawsze idzie w parze. Nitka opalana, czyli poddana usuwaniu wystających włókienek przez opalanie, daje gładszą powierzchnię, mniejszą włochatość i lepszy wygląd. Taki zabieg poprawia estetykę oraz ogranicza mechacenie, ale nie tworzy zapasu długości w strukturze nitki. Największą elastyczność daje dopiero teksturowanie, bo zmienia geometrię włókien i pozwala im sprężyście się prostować oraz kurczyć. W dziewiarstwie ma to spore znaczenie, ponieważ oczka dzianiny same w sobie są rozciągliwe, a odpowiednia nitka jeszcze wzmacnia ten efekt. Z mojego doświadczenia przy analizie materiałów najlepiej zapamiętać tak: metalizacja daje połysk, skręcanie wzmacnia i stabilizuje, opalanie wygładza, a teksturowanie zwiększa puszystość i elastyczność.