Przygotowując krosno z maszyną nicielnicową do tkania nowego splotu, należy
W krośnie wyposażonym w maszynę nicielnicową zmianę splotu uzyskuje się przez wymianę wzornicy, czyli elementu sterującego kolejnością podnoszenia i opuszczania nicielnic. To właśnie nicielnice, przez które przechodzą nitki osnowy, tworzą przesmyk dla wątku. Jeżeli chcemy tkać inny splot, na przykład przejść z płóciennego na skośny albo atłasowy, trzeba zmienić program pracy nicielnic, a nie przypadkowo regulować napięcie osnowy. Wzornica w maszynie nicielnicowej pełni rolę zapisu raportu splotu, trochę jak instrukcja dla krosna: które ramy mają iść do góry, a które zostać niżej w danym przerzucie wątku. Z mojego doświadczenia to jest jedna z tych rzeczy, które trzeba sprawdzić bardzo dokładnie przed uruchomieniem produkcji, bo źle dobrana wzornica daje od razu wadliwy rysunek tkaniny. Dobra praktyka tkacka mówi, że przy zmianie asortymentu należy skontrolować zgodność wzornicy z dyspozycją technologiczną, raportem splotu, nawleczeniem osnowy przez nicielnice oraz stanem przesmyku. Dopiero potem ustawia się parametry pomocnicze, takie jak napięcie osnowy, dobijanie wątku czy prędkość pracy krosna. Sama regulacja napięcia może poprawić wygląd brzegu, równomierność tkaniny albo liczbę zrywów, ale nie zmieni konstrukcji splotu.
Przy przygotowaniu krosna z maszyną nicielnicową łatwo pomylić elementy odpowiedzialne za samo tworzenie splotu z elementami, które wpływają tylko na warunki tkania. Nowy splot oznacza inną kolejność pracy nicielnic, czyli inny układ podnoszenia nitek osnowy w kolejnych przerzutach wątku. Za to odpowiada wzornica, bo ona steruje maszyną nicielnicową zgodnie z raportem splotu. Wymiana graniaka nie jest właściwym rozwiązaniem, bo graniak nie zapisuje układu splotu i nie decyduje o tym, które nitki osnowy tworzą przesmyk. Można go kojarzyć z budową lub obsługą krosna, ale to nie on jest nośnikiem programu pracy nicielnic. Podobnie samo zwiększenie napięcia nitek osnowy nie spowoduje, że powstanie inny splot. Większe napięcie może ograniczyć falowanie osnowy, poprawić regularność przesmyku albo przeciwnie, przy przesadzie doprowadzić do zrywania nitek i gorszej pracy krosna. Zmniejszenie napięcia też nie tworzy nowego rysunku tkaniny. Może być potrzebne przy delikatnej przędzy, przy problemach z pękaniem albo przy regulacji wyglądu powierzchni, ale nie zastąpi zmiany sterowania nicielnicami. Typowy błąd polega na myśleniu, że skoro splot widać na gotowej tkaninie, to wystarczy zmienić naprężenie osnowy lub jakiś element mechaniczny. A w praktyce tkackiej najpierw ustala się raport splotu, nawleczenie przez nicielnice i odpowiednią wzornicę. Dopiero później robi się korekty technologiczne, takie bardziej regulacyjne. Moim zdaniem to dobra zasada: konstrukcję splotu zmienia sterowanie nicielnicami, a jakość wykonania poprawia regulacja parametrów pracy krosna.