Wskaż warunki klimatyczne jakie powinny panować w pomieszczeniu, w którym wykonywane są renowacje i konserwacje wyrobów dekoracyjnych.
W pomieszczeniu do renowacji i konserwacji wyrobów dekoracyjnych przyjmuje się wilgotność względną 65-70% oraz temperaturę około 18°C, ponieważ takie warunki pomagają utrzymać włókna w dość stabilnym stanie. Chodzi głównie o to, żeby materiał nie przesychał, nie kruszał i nie zmieniał wymiarów w trakcie pracy. Przy wyrobach włókienniczych, zwłaszcza starszych, haftowanych, tkanych ręcznie albo z dodatkiem elementów dekoracyjnych, zbyt suche powietrze może powodować łamliwość nitek, pylenie włókien i osłabienie miejsc już uszkodzonych. Z kolei umiarkowana temperatura 18°C ogranicza zbyt szybkie parowanie wilgoci i jest bezpieczna dla wielu surowców naturalnych. W praktyce oznacza to, że przed czyszczeniem, prostowaniem, podszywaniem czy uzupełnianiem ubytków wyrób powinien się zaaklimatyzować w pracowni. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się mało ważne, a potem decydują o jakości całej konserwacji. Dobre praktyki branżowe mówią też o unikaniu gwałtownych zmian temperatury i wilgotności, regularnym wietrzeniu bez przeciągów oraz kontroli parametrów higrometrem i termometrem. Stabilny mikroklimat to po prostu mniejsze ryzyko deformacji, pleśni, pękania włókien i odspajania ozdób.
Przy renowacji i konserwacji wyrobów dekoracyjnych nie wystarczy kierować się ogólnym odczuciem, że pomieszczenie ma być po prostu ciepłe albo suche. Zbyt niska wilgotność, na przykład 45-50% połączona z temperaturą 14°C, może powodować przesuszenie włókien i ich większą podatność na łamanie. Szczególnie w starych tkaninach, haftach czy ozdobnych elementach z nici naturalnych materiał bywa już osłabiony, więc suche powietrze działa trochę jak dodatkowe obciążenie. Temperatura 14°C jest też mało komfortowa dla pracy ręcznej i może utrudniać stosowanie niektórych środków pomocniczych, klejów konserwatorskich czy preparatów czyszczących. Z drugiej strony bardzo wysoka wilgotność, rzędu 75-80% albo 85-90%, to już warunki ryzykowne. W takim mikroklimacie łatwiej rozwijają się pleśnie, pojawia się zapach stęchlizny, a barwniki mogą migrować lub puszczać kolor. Włókna pęcznieją, wyrób może się odkształcać, a metalowe dodatki, igły, szpilki czy elementy mocujące szybciej korodują. Typowy błąd myślowy polega na założeniu, że skoro włókno potrzebuje wilgoci, to im więcej wilgoci tym lepiej. No nie do końca. W konserwacji najważniejsza jest równowaga i stabilność parametrów. Dlatego za właściwy zakres uznaje się wilgotność względną 65-70% oraz temperaturę około 18°C, bez gwałtownych skoków i bez przegrzewania pomieszczenia.