Przedstawiona na ilustracji sytuacja pokazuje właśnie piłowanie skośne prostoliniowe – materiał jest prowadzony po prostoliniowej krawędzi, ale pod określonym kątem względem tarczy piły. Kluczowy jest tutaj przykład użycia przyrządu kątowego (kątownika nastawnego lub prowadnicy ukośnej), którym ustawia się żądany kąt, a następnie stabilnie prowadzi obrabiany element. Moim zdaniem to jest jedna z podstawowych operacji w stolarstwie warsztatowym: docinanie listew, ram, cokołów, elementów konstrukcyjnych pod kątem 30°, 45°, 60° itd. W piłowaniu skośnym prostoliniowym linia cięcia jest prosta, a zmienia się tylko kąt względem włókien lub względem krawędzi bazowej. Dlatego tak ważne jest dokładne ustawienie ograniczników i pewne trzymanie materiału, najlepiej dociskając go do prowadnicy i do stołu maszyny. W dobrych praktykach branżowych zawsze korzysta się z odpowiednich przyrządów: sanek ukośnych, kątowych prowadnic przesuwanych po stole, ograniczników długości. Dzięki temu uzyskujemy powtarzalność wymiarów i kątów, co przy montażu ram okiennych, drzwiowych, opasek czy listew przypodłogowych ma ogromne znaczenie – przy najmniejszym błędzie kątowym szczeliny są od razu widoczne. W normach dotyczących dokładności obróbki drewna i elementów stolarki budowlanej podkreśla się wymóg zachowania odpowiedniej tolerancji kąta, a właśnie piłowanie skośne prostoliniowe na odpowiednio przygotowanej pile tarczowej pozwala to osiągnąć. W praktyce technicznej pilnuje się też, aby przy takich cięciach stosować sprawne kliny rozszczepiające, osłony tarczy oraz – co widać na rysunku – uchwyty i prowadnice, które oddalają ręce operatora od strefy zagrożenia, co jest zgodne z zasadami BHP obowiązującymi w zakładach stolarskich.
W tego typu zadaniu łatwo się pomylić, bo wszystkie określenia brzmią dość fachowo, ale opisują zupełnie inne sposoby piłowania. Piłowanie wzdłużne dotyczy cięcia równolegle do włókien drewna, najczęściej przy użyciu prowadnicy równoległej ustawionej do tarczy piły. Materiał przesuwa się wtedy prosto, w osi stołu, bez zmiany kąta, a głównym celem jest rozcięcie deski na węższe listwy. Na ilustracji widać natomiast wyraźne użycie przyrządu kątowego, co świadczy, że nie chodzi o zwykłe cięcie „po długości”, tylko o ustawienie konkretnego kąta. Druga często mylona koncepcja to piłowanie formatyzujące. W praktyce dotyczy ono obróbki płyt meblowych i innych materiałów płytowych w celu nadania im dokładnego formatu: długości i szerokości. W takich operacjach używa się stołów formatyzujących, wózków przesuwanych względem tarczy, prowadnic równoległych i poprzecznych. Oczywiście można przy formatyzowaniu ustawiać kąty, ale samo pojęcie „piłowanie formatyzujące” nie opisuje specyficznie cięcia skośnego, tylko ogólnie nadawanie wymiaru. Trzecie błędne skojarzenie to piłowanie skośne krzywoliniowe. Taki opis pasuje raczej do pracy wyrzynarką, piłą taśmową o wąskiej taśmie albo narzędziami ręcznymi, gdzie prowadzi się brzeszczot po łuku, po linii krzywej. Tam istotna jest możliwość manewrowania brzeszczotem w różnych kierunkach i wycinanie kształtów, a nie prowadzenie elementu po sztywnej prowadnicy. Na rysunku widać prostą linię cięcia i sztywny przyrząd, który wymusza stały kąt – to kompletnie nie pasuje do krzywoliniowego toru. Typowym błędem myślowym jest tu sugerowanie się samym słowem „skośne” i dopisywanie do niego albo „wzdłużne”, albo „formatyzujące”, bo brzmi to fachowo. W rzeczywistości trzeba patrzeć na sposób prowadzenia materiału: czy po linii prostej czy po łuku, oraz czy kąt jest stały i ustalony przyrządem. Ilustracja jednoznacznie pokazuje skośne cięcie po prostej, czyli cięcie ukośne prostoliniowe, wykonywane na pile tarczowej z odpowiednim oprzyrządowaniem, zgodnie z zasadami dokładnej i bezpiecznej obróbki drewna.