Drewno przeznaczone do wykonania mebli pokojowych należy wysuszyć do wilgotności
Drewno na meble pokojowe suszy się zwykle do wilgotności 6-8%, bo taka wartość najlepiej pasuje do warunków panujących w ogrzewanych pomieszczeniach mieszkalnych. Chodzi o tzw. wilgotność równoważną drewna, czyli taką, przy której materiał nie oddaje już gwałtownie wody ani jej szybko nie chłonie z otoczenia. W praktyce stolarskiej to bardzo ważne, bo elementy mebla muszą trzymać wymiar: drzwi szafy nie mogą się paczyć, blaty nie powinny pękać, a połączenia klejowe i czopowe muszą pracować stabilnie. Moim zdaniem to jedna z tych wartości, które warto po prostu zapamiętać, bo często wraca w warsztacie. Zbyt wilgotne drewno po wniesieniu do pokoju zacznie dosychać, skurczy się, mogą pojawić się szczeliny, odkształcenia i problemy z lakierem. Dobre praktyki branżowe zakładają kontrolę wilgotności wilgotnościomierzem przed obróbką, klejeniem i wykańczaniem, szczególnie przy drewnie litym.
Przy meblach pokojowych najważniejsze jest dopasowanie wilgotności drewna do środowiska, w którym wyrób będzie użytkowany. W ogrzewanym mieszkaniu drewno dąży zwykle do poziomu około 6-8% wilgotności i dlatego taki zakres jest uznawany za właściwy dla mebli pokojowych. Wartość 2-4% wygląda na bardzo suche drewno, ale w praktyce byłoby ono przesuszone. Taki materiał po wstawieniu do normalnego pomieszczenia zacząłby pobierać wilgoć z powietrza, pęcznieć i zmieniać wymiary. Mogą wtedy pojawić się naprężenia, paczenie albo mikropęknięcia, a obróbka też nie zawsze idzie przyjemnie. Zakres 10-12% bywa spotykany przy innych zastosowaniach, na przykład w elementach użytkowanych w mniej suchych warunkach, ale dla typowych mebli pokojowych jest już za wysoki. Po wykonaniu szafy, stołu czy komody z takiego drewna materiał będzie dalej dosychał w mieszkaniu, więc po czasie mogą puścić spoiny, powstaną szczeliny przy połączeniach i lakier może pracować razem z podłożem. Wilgotność 14-16% kojarzy się bardziej z drewnem powietrzno-suchym albo materiałem do zastosowań konstrukcyjnych i zewnętrznych, a nie z precyzyjnym meblarstwem pokojowym. Typowy błąd polega na myśleniu, że im drewno bardziej naturalnie wilgotne, tym lepsze, bo mniej kruche. W stolarstwie meblowym liczy się jednak stabilność wymiarowa i przewidywalna praca materiału. Z mojego doświadczenia, niedosuszone drewno potrafi zepsuć nawet dobrze zaprojektowany mebel.