Długotrwałe działanie promieni słonecznych na tkaninę dekoracyjną może powodować
Długotrwałe nasłonecznienie tkaniny dekoracyjnej najczęściej powoduje wypłowienie, czyli stopniową utratę intensywności barwy. Chodzi głównie o działanie promieniowania UV, które rozkłada część barwników i osłabia ich wiązanie z włóknem. W praktyce widać to na zasłonach, roletach materiałowych, narzutach albo obiciach stojących przy dużym oknie: strona wystawiona do światła robi się jaśniejsza, czasem żółknie lub traci równomierność koloru. Moim zdaniem to jedna z tych wad, które łatwo przeoczyć przy zakupie, a potem bardzo rzuca się w oczy. W branży warto sprawdzać odporność wybarwień na światło, np. według badań typu PN-EN ISO 105-B02, oraz dobierać tkaniny o odpowiedniej światłotrwałości. Dobra praktyka to stosowanie podszewek, tkanin z wykończeniem UV, folii na szyby albo unikanie mocno nasłonecznionych miejsc przy materiałach delikatnych, szczególnie naturalnych i intensywnie barwionych.
W tym pytaniu kluczowe jest rozróżnienie między zmianą koloru a zmianą struktury powierzchni lub kształtu tkaniny. Promienie słoneczne, zwłaszcza promieniowanie UV, działają przede wszystkim na barwniki i częściowo na same włókna, dlatego typowym skutkiem jest wypłowienie. Mechacenie kojarzy się z pogorszeniem wyglądu materiału, ale jego przyczyną jest głównie tarcie, ścieranie i wyciąganie drobnych włókien na powierzchnię. Widać to na siedziskach, podłokietnikach, pledach czy tkaninach często dotykanych, a niekoniecznie tych leżących przy oknie. Marszczenie wynika raczej ze złego naprężenia podczas szycia lub tapicerowania, skurczu po praniu, wilgoci, nieprawidłowego prasowania albo niewłaściwego układania materiału na podłożu. Samo światło słoneczne może wysuszać włókna i osłabiać je, ale nie jest typową bezpośrednią przyczyną marszczenia. Zgrubienie także nie pasuje, bo oznaczałoby zwiększenie grubości, lokalne nagromadzenie materiału, wadę tkania, zabrudzenie, sklejenie warstw lub niepoprawne wykończenie. Częsty błąd myślowy polega na tym, że słońce utożsamia się ogólnie z niszczeniem materiału i wybiera dowolną wadę wyglądu. W ocenie jakości tkanin dekoracyjnych trzeba jednak patrzeć konkretnie: światło i UV najbardziej uderzają w kolor, czyli powodują blaknięcie, płowienie i nierównomierne odbarwienia.