Podjęcie i wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką wymaga uzyskania
A. licencji.
B. zezwolenia.
C. koncesji.
D. zgody.
W tym przypadku wymaganym dokumentem jest licencja, bo przewóz osób taksówką jest działalnością regulowaną w przepisach o transporcie drogowym. Chodzi konkretnie o licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką. Taka licencja jest wydawana w formie decyzji administracyjnej przez właściwy organ, najczęściej wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, zależnie od obszaru, na którym taksówkarz ma wykonywać przewozy. Moim zdaniem to jest jedno z tych pojęć, które warto zapamiętać praktycznie: jeśli ktoś chce legalnie wozić pasażerów taksówką i pobierać za to opłatę, nie wystarczy samo prawo jazdy, zarejestrowana działalność gospodarcza i sprawny samochód. Potrzebna jest właśnie licencja oraz spełnienie wymagań dotyczących m.in. niekaralności, tytułu prawnego do pojazdu, odpowiedniego oznaczenia taksówki i często badań lekarskich oraz psychologicznych kierowcy. W administracji ważne jest też rozróżnienie nazw aktów: licencja to nie to samo co koncesja czy zwykła zgoda. Dobra praktyka urzędowa polega na sprawdzeniu podstawy prawnej, właściwości organu, kompletności wniosku i załączników, bo brak jednego dokumentu potrafi zatrzymać całą sprawę.
Wybór koncesji, zgody albo zezwolenia wynika zwykle z tego, że te pojęcia brzmią podobnie i wszystkie kojarzą się z pozwoleniem państwa na prowadzenie jakiejś działalności. W prawie administracyjnym mają one jednak różne znaczenie, a przy transporcie taksówką ustawodawca posługuje się konkretnym terminem: licencja. Koncesja jest stosowana raczej przy działalnościach szczególnie istotnych z punktu widzenia interesu publicznego, bezpieczeństwa państwa albo gospodarki, na przykład w energetyce, ochronie osób i mienia czy wydobywaniu kopalin. Taksówka, choć też podlega kontroli administracyjnej, nie jest typowym przykładem działalności koncesjonowanej. Słowo zgoda jest jeszcze mniej precyzyjne. W codziennym języku mówi się: trzeba mieć zgodę urzędu, ale w dokumentach urzędowych sama zgoda nie zawsze oznacza nazwany akt administracyjny wymagany przez ustawę. To taki skrót myślowy, czasem niestety mylący. Zezwolenie także jest odrębną formą reglamentacji działalności gospodarczej i występuje w wielu przepisach, ale nie należy automatycznie zakładać, że każdy przewóz osób wymaga zezwolenia. Przy taksówkach kluczowa jest licencja, czyli dokument potwierdzający uprawnienie przedsiębiorcy do wykonywania określonego rodzaju krajowego transportu drogowego. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd polega na uczeniu się tych słów na pamięć bez powiązania ich z konkretną branżą. Lepiej kojarzyć: taksówka, przewóz osób, transport drogowy, decyzja organu gminy, licencja. Wtedy odpowiedź sama się układa.