Organ administracji publicznej, przed podjęciem decyzji administracyjnej, nie dał stronie możliwości wypowiedzenia się na temat zgromadzonych dowodów oraz materiałów. Która zasada postępowania administracyjnego została złamana?
Zasada aktywnego udziału stron to jedna z najważniejszych rzeczy w postępowaniu administracyjnym. Dzięki niej strony mają szansę na to, żeby wziąć udział w podejmowaniu decyzji. Tak mówi Kodeks postępowania administracyjnego - zanim wydana zostanie decyzja, organ powinien dać stronie okno na zapoznanie się z dowodami i wyrażenie swoich uwag. Jak coś pójdzie nie tak i ta zasada nie zostanie przestrzegana, to decyzja może być zaskarżona. Przykładem może być sytuacja, kiedy administracja rozpatruje wniosek o pozwolenie na budowę. Wtedy wszystkie osoby zainteresowane powinny mieć szansę na powiedzenie, co myślą o zebranych dowodach. Dzięki temu można lepiej wyważyć różne interesy. Wydaje mi się, że ta zasada sprzyja też przejrzystości i odpowiedzialności organów władzy publicznej.
Chociaż zasady takie jak szybkość i prostota postępowania są ważne, to w tym kontekście nie mają zbyt wiele do powiedzenia. Zasada szybkości skupia się głównie na zmniejszeniu formalności, a nie na tym, by strony mogły mówić, co sądzą. Zasada informowania stron to coś innego - chodzi o to, żeby organ przekazywał informacje, ale sam przekaz nie daje jeszcze możliwości aktywnego udziału. No i ta zasada o zaufaniu między obywatelami a administracją - to jest bardziej ogólny temat. Kluczowe dla tej sytuacji jest to, że zasada aktywnego udziału stron stawia przed organem obowiązek współpracy z uczestnikami, co jest ważne dla sprawiedliwości. Jeśli strona nie ma szansy na wypowiedzenie się, to decyzja może być niepełna i jednostronna, co nie jest zbyt fajne.