Statut stowarzyszenia to ważny dokument, ale nie jest źródłem prawa, które obowiązuje wszystkich. Zgodnie z art. 87 Konstytucji RP, tylko pewne akty prawne, jak Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe i rozporządzenia, mają powszechną moc. Statut dotyczy tylko członków danego stowarzyszenia, więc jego zapisy nie mogą być traktowane jako prawo ogólne. To trochę jak zasady w grze – dotyczą tylko tych, którzy grają. W praktyce, jeśli dojdzie do jakiegoś sporu, to sąd zawsze weźmie pod uwagę przepisy prawa powszechnie obowiązującego, a nie wewnętrzne regulacje stowarzyszenia. To ważne, żeby to zrozumieć, bo może się przydać w pracy z organizacjami pozarządowymi czy stowarzyszeniami. Przykład? Członek stowarzyszenia może myśleć, że jego prawa wynikają ze statutu, ale sąd pójdzie według prawa ogólnego. Zrozumienie tego jest kluczowe!
Wybór odpowiedzi, który wskazuje na umowę między Polską a Białorusią, uchwałę gminy czy rozporządzenie jako źródła prawa powszechnie obowiązującego, pokazuje brak zrozumienia hierarchii aktów prawnych w Polsce. Ratyfikowane umowy mają moc prawną, ale tylko jak są ratyfikowane zgodnie z procedurami. Uchwały gminy dotyczą spraw lokalnych, więc mogą działać w określonym zakresie, ale nie na poziomie krajowym. Rozporządzenia ministra to też mocne akty, bo regulują szczegółowe sprawy. Kluczowe jest zrozumienie, że statut stowarzyszenia to dokument wewnętrzny, który nie ma mocy prawa ogólnokrajowego. Można pomylić te różnice, więc zawsze warto znać hierarchię aktów prawnych. To może uratować cię przed pomyłkami w przyszłości!