Prawidłową maszyną do oddzielania nasion okrągłych od podłużnych, takich jak nasiona wyki od ziarniaków owsa, jest tryjer. To specjalistyczne urządzenie czyszczące, stosowane w profesjonalnych liniach do czyszczenia i kwalifikacji materiału siewnego. Tryjer wykorzystuje różnice w kształcie, długości i częściowo masie nasion. W praktyce wygląda to tak, że ziarno trafia do obracającego się bębna z wyprofilowanymi kieszonkami (gniazdami). Nasiona o określonym kształcie i wymiarach „wpadają” w te kieszonki i są wynoszone na pewną wysokość, a następnie wysypują się w innym miejscu niż nasiona o innym kształcie. Dzięki temu można precyzyjnie rozdzielić np. wydłużone ziarniaki owsa od bardziej okrągłych nasion chwastów czy roślin motylkowatych, w tym właśnie wyki. Moim zdaniem w technikum rolniczym warto kojarzyć, że tryjer jest urządzeniem do sortowania głównie po kształcie i długości, a nie tylko po masie czy wielkości. To sprzęt typowy dla nowocześniejszych gospodarstw oraz punktów skupu zboża i zakładów nasiennych, gdzie wymaga się wysokiej czystości materiału siewnego zgodniej z normami jakościowymi (np. wymagania PIORiN dla materiału kwalifikowanego). W dobrych praktykach przy czyszczeniu ziarna stosuje się tryjer jako kolejne ogniwo po wialni i separatorach sitowych: najpierw usuwa się zanieczyszczenia lekkie i różne frakcje wielkościowe, a dopiero potem, w tryjerze, rozdziela się nasiona o podobnej masie, ale innym kształcie. W praktyce rolniczej dobrze ustawiony tryjer potrafi bardzo mocno poprawić czystość materiału siewnego, ograniczyć udział nasion chwastów i dzięki temu zmniejszyć zachwaszczenie plantacji w kolejnym roku. To niby szczegół, ale w produkcji towarowej robi sporą różnicę w plonie i jakości.
W tym zadaniu łatwo się pomylić, bo wszystkie podane urządzenia kojarzą się jakoś z gospodarstwem rolnym, ale tylko jedno z nich faktycznie służy do precyzyjnego rozdzielania nasion okrągłych od podłużnych. Kluczowe jest zrozumienie, jak działa każde z tych rozwiązań i do czego jest projektowane w praktyce. Młynek to urządzenie przeznaczone do rozdrabniania, czyli mielenia ziarna na śrutę, mąkę albo paszę. W momencie, kiedy ziarno trafi do młynka, jego struktura zostaje zniszczona, więc nie ma mowy o selekcji materiału siewnego czy rozdzielaniu nasion ze względu na kształt. Użycie młynka do takich zadań byłoby sprzeczne z podstawowymi zasadami technologii nasiennej, bo zamiast oczyścić ziarno, całkowicie zniszczylibyśmy jego zdolność kiełkowania. Wialnia z kolei jest maszyną typowo przeznaczoną do czyszczenia ziarna na podstawie różnic w masie właściwej i częściowo w wielkości. Strumień powietrza oraz zestaw sit pozwalają oddzielić zanieczyszczenia lekkie (plewy, kurz, fragmenty słomy) i frakcje o innej wielkości ziaren. To świetne urządzenie do wstępnego czyszczenia, zgodne z dobrą praktyką gospodarczą. Jednak wialnia nie jest wyspecjalizowana w rozdzielaniu nasion o podobnej masie, ale różnym kształcie – np. wydłużonych ziarniaków od bardziej kulistych nasion chwastów. Tu brakuje tej precyzji geometrii ziarna, którą daje tryjer. Żmijka (przenośnik ślimakowy) pełni natomiast funkcję transportową. Służy do przenoszenia ziarna z punktu A do punktu B: z przyczepy do silosu, z silosu do czyszczalni, z czyszczalni na samochód itd. Owszem, czasem w praktyce rolniczej mówi się, że żmijka trochę „doczyszcza” ziarno, bo część drobnych zanieczyszczeń może się oddzielić mechanicznie, ale to bardziej efekt uboczny, a nie założony cel technologiczny. Nie ma tam żadnego systemu selekcji po kształcie czy długości nasion. Typowym błędem myślowym przy tym pytaniu jest wrzucanie do jednego worka wszystkich maszyn „od ziarna” i zakładanie, że każda, która coś robi z ziarnem, może je też selekcjonować. W standardach obróbki materiału siewnego rozróżnia się bardzo wyraźnie urządzenia do czyszczenia po masie i wielkości (wialnie, separatory sitowe) od urządzeń do sortowania po kształcie, takich jak właśnie tryjer. Dlatego wybór młynka, wialni czy żmijki wynika raczej z ogólnego skojarzenia niż ze zrozumienia zasady działania i przeznaczenia tych maszyn.