W wyniku spisu z natury w magazynie ustalono różnice inwentaryzacyjne podane w tabeli. Kierownictwo jednostki postanowiło dokonać kompensaty zaistniałego niedoboru z nadwyżką zgodnie z zasadą „mniejsza ilość – niższa cena”, a pozostałą częścią niedoboru obciążono magazyniera. Magazynier zostanie obciążony na kwotę
| Rodzaj materiału | Stan według: | |
|---|---|---|
| spisu z natury | ewidencji księgowej | |
| Materiał X | 1000 kg po 3 zł/kg | 1200 kg po 3 zł/kg |
| Materiał Y | 500 kg po 4 zł/kg | 400 kg po 4 zł/kg |
A. 200 zł
B. 100 zł
C. 400 zł
D. 300 zł
W tej sytuacji trzeba najpierw rozdzielić dwie rzeczy: ustalenie różnic inwentaryzacyjnych i ich rozliczenie. Materiał X ma niedobór, bo według spisu jest 1000 kg, a w ewidencji 1200 kg. Brakuje więc 200 kg, czyli 200 kg × 3 zł/kg = 600 zł. Materiał Y ma nadwyżkę, bo w magazynie faktycznie jest 500 kg, a w księgach 400 kg. Nadwyżka wynosi 100 kg, czyli 100 kg × 4 zł/kg = 400 zł. Kierownictwo pozwoliło na kompensatę zgodnie z zasadą „mniejsza ilość – niższa cena”. To znaczy, że kompensujemy tylko 100 kg, bo to jest mniejsza ilość spośród niedoboru 200 kg i nadwyżki 100 kg. Do wyceny bierzemy niższą cenę, czyli 3 zł/kg, a nie 4 zł/kg. Kompensata wynosi więc 100 kg × 3 zł/kg = 300 zł. Po kompensacie zostaje jeszcze niedobór materiału X: 100 kg × 3 zł/kg = 300 zł. Tą kwotą obciąża się magazyniera. Moim zdaniem to bardzo ważny przykład, bo w praktyce magazynowej nie wolno po prostu „odjąć wartości od wartości” bez sprawdzenia ilości i ceny. Dobre praktyki rachunkowości magazynowej wymagają, żeby kompensata dotyczyła podobnych składników, tego samego pola odpowiedzialności i była dobrze udokumentowana w protokole rozliczenia różnic inwentaryzacyjnych.
W tym zadaniu najczęstszy błąd polega na tym, że ktoś próbuje rozliczyć niedobór i nadwyżkę wyłącznie wartościowo, bez zastosowania zasady „mniejsza ilość – niższa cena”. Gdyby od niedoboru 600 zł odjąć nadwyżkę 400 zł, wyszłoby 200 zł, ale takie podejście jest zbyt uproszczone i niezgodne z podaną zasadą kompensaty. W rachunkowości magazynowej kompensata nie oznacza swobodnego przerzucania wartości między materiałami, tylko kontrolowane rozliczenie różnic inwentaryzacyjnych, zwykle przy podobnych składnikach i tej samej osobie materialnie odpowiedzialnej. Trzeba więc patrzeć jednocześnie na ilość i cenę. Błędne może być też przyjęcie ceny materiału Y, czyli 4 zł/kg, do rozliczenia pozostałego niedoboru. Magazynier odpowiada za brakujący materiał X, a jego cena ewidencyjna wynosi 3 zł/kg. Dlatego pozostałe 100 kg niedoboru wycenia się po 3 zł/kg, nie po 4 zł/kg. Wynik 400 zł zwykle bierze się z pomylenia wartości nadwyżki z kwotą obciążenia albo z zastosowania wyższej ceny, choć zasada mówi wyraźnie o niższej cenie. Z kolei 100 zł może wynikać z potraktowania różnicy cen 4 zł - 3 zł jako podstawy obliczeń, co w tym zadaniu nie ma sensu, bo nie rozliczamy samej różnicy cenowej, tylko realny niedobór ilościowy po kompensacie. Najbezpieczniej jest zawsze zrobić to po kolei: ustalić niedobór, ustalić nadwyżkę, określić ilość do kompensaty, zastosować niższą cenę i dopiero na końcu wyliczyć pozostałą kwotę odpowiedzialności materialnej.