Wskaż roślinę odpowiednią do uprawy na glebach żyznych, o uregulowanych stosunkach wodno-powietrznych i odczynie zbliżonym do zasadowego (pH 6,5 - 7,5).
C.

Źle. To łubin żółty - roślina gleb lekkich, piaszczystych i kwaśnych, nie wymaga żyznych gleb.
A.

Źle. To komonica zwyczajna - roślina mało wymagająca, uprawiana także na glebach lżejszych i uboższych.
B.

Dobrze. To lucerna siewna - wymaga gleb żyznych, głębokich, przewiewnych, o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym.
D.

Źle. To seradela - uprawiana na glebach lekkich i kwaśnych, źle znosi odczyn zasadowy.
Odpowiedź B jest właściwa, bo wskazana roślina należy do gatunków o dość wysokich wymaganiach glebowych. Takie rośliny najlepiej plonują na stanowiskach żyznych, zasobnych w próchnicę i składniki pokarmowe, gdzie gleba nie jest ani zbyt zbita, ani zbyt przesuszona. Bardzo ważne są tu uregulowane stosunki wodno-powietrzne, czyli gleba ma zatrzymywać wodę, ale jednocześnie musi być przewiewna. Korzenie wtedy normalnie oddychają, pobierają składniki mineralne i roślina nie cierpi z powodu zalania. Odczyn pH 6,5-7,5 oznacza glebę obojętną do lekko zasadowej, a więc dobrą dla roślin wrażliwych na zakwaszenie. W praktyce rolniczej przed siewem takiej rośliny warto wykonać analizę gleby, sprawdzić pH i zasobność w P, K, Mg oraz w razie potrzeby zastosować wapnowanie. Moim zdaniem to jedna z tych informacji, które naprawdę przydają się w gospodarstwie, bo źle dobrane stanowisko potrafi mocno obniżyć plon, nawet przy dobrej odmianie i poprawnym nawożeniu. Dobra praktyka agrotechniczna mówi też, żeby nie siać takich gatunków na glebach kwaśnych, podmokłych, zaskorupiających się lub bardzo lekkich, bo wtedy roślina nie pokaże swojego potencjału.
Jeżeli wybrano inną odpowiedź niż B, najpewniej pomylono wymagania glebowe poszczególnych roślin albo zbyt ogólnie potraktowano opis stanowiska. Gleby żyzne, o odczynie pH 6,5-7,5 i dobrych stosunkach wodno-powietrznych nie są stanowiskiem uniwersalnym dla każdej uprawy. Część roślin dobrze znosi gleby słabsze, bardziej piaszczyste albo lekko kwaśne, więc nie potrzebuje aż tak dobrych warunków. Inne z kolei mogą rosnąć na glebach wilgotniejszych, ale źle reagują na odczyn zasadowy albo na nadmiar wapnia. Typowy błąd polega na tym, że patrzy się tylko na żyzność gleby, a pomija pH i przewiewność profilu glebowego. A to właśnie połączenie tych cech jest tutaj kluczowe. Rośliny wrażliwe na zakwaszenie słabo pobierają składniki pokarmowe przy niskim pH, nawet jeśli gleba jest nawożona. Na glebach podmokłych system korzeniowy może się dusić, pojawiają się choroby odglebowe i spadek obsady. Z mojego doświadczenia warto zapamiętać prostą zasadę: im większe wymagania rośliny co do pH, struktury i zasobności, tym ważniejsze jest dobranie pola jeszcze przed siewem, a nie dopiero ratowanie plantacji nawozami. Właśnie dlatego poprawnym wyborem jest roślina oznaczona jako B, bo najlepiej pasuje do stanowiska żyznego, przewiewnego, umiarkowanie wilgotnego i o odczynie zbliżonym do zasadowego.