Prawidłowo wskazano zobowiązania jako składnik pasywów. W bilansie przedsiębiorstwa mamy zawsze dwie strony: aktywa i pasywa. Aktywa pokazują, co firma posiada i w co zainwestowała środki (majątek), a pasywa pokazują, skąd pochodzą pieniądze na sfinansowanie tego majątku. I właśnie zobowiązania są jednym z kluczowych źródeł finansowania – obok kapitału własnego. Czyli mówiąc prościej: aktywa to „co mamy”, pasywa to „skąd to mamy”. Zobowiązania to długi firmy wobec dostawców, banków, urzędu skarbowego, ZUS-u, pracowników itp. W bilansie ujmuje się je po stronie pasywów, w części kapitały obce. Z mojego doświadczenia w pracy z bilansami w małych firmach to właśnie zobowiązania handlowe i kredyty bankowe najbardziej wpływają na strukturę pasywów. Dobra praktyka rachunkowości wymaga, żeby dzielić zobowiązania na krótko- i długoterminowe. Wynika to m.in. z ustawy o rachunkowości i Krajowych Standardów Rachunkowości, które jasno określają, jak prezentować pasywa. Krótkoterminowe to takie, które trzeba spłacić w ciągu 12 miesięcy (np. faktury od dostawców, raty kredytu przypadające na najbliższy rok), a długoterminowe to np. kredyt inwestycyjny z terminem spłaty za kilka lat. W praktyce zarządzania firmą analiza struktury pasywów, a szczególnie poziomu zobowiązań, jest podstawą oceny płynności i ryzyka finansowego. Jeżeli zobowiązań jest zbyt dużo w stosunku do aktywów, rośnie ryzyko niewypłacalności. Dlatego księgowi, doradcy finansowi i banki bardzo dokładnie patrzą na tę część bilansu. Moim zdaniem umiejętność odróżnienia, co należy do pasywów, a co do aktywów, to absolutna podstawa pracy w rachunkowości i zarządzaniu finansami przedsiębiorstwa.
W tym pytaniu łatwo się pomylić, bo wszystkie podane elementy faktycznie pojawiają się w bilansie, ale nie wszystkie po tej samej stronie. Kluczowe jest rozróżnienie między aktywami a pasywami. Aktywa to majątek przedsiębiorstwa, czyli to, czym firma dysponuje i co wykorzystuje w działalności gospodarczej. Pasywa natomiast pokazują źródła finansowania tego majątku, czyli skąd pochodzą środki na zakup maszyn, budynków, zapasów czy środków pieniężnych. Zobowiązania zaliczamy do pasywów, ponieważ są kapitałami obcymi – firma sfinansowała swój majątek cudzymi pieniędzmi, które musi w przyszłości oddać. To są wszelkiego rodzaju długi wobec banków, dostawców, instytucji publicznych czy pracowników. Rzeczowy majątek trwały, taki jak budynki, maszyny, środki transportu, urządzenia techniczne, to klasyczny przykład aktywów trwałych. One znajdują się po stronie aktywów, bo pokazują, co przedsiębiorstwo posiada i wykorzystuje długoterminowo w działalności. Podobnie wartości niematerialne i prawne – np. licencje, patenty, oprogramowanie, prawa autorskie – to także aktywa trwałe. Są one specyficznym rodzajem majątku, bo nie mają postaci fizycznej, ale nadal są składnikiem majątku, a nie źródłem jego finansowania. Środki pieniężne na rachunku bankowym to z kolei aktywa obrotowe, bardzo płynne, bo można je od razu wykorzystać do zapłaty zobowiązań. Częsty błąd polega na myleniu: „co firma ma” z „komu jest winna pieniądze”. Wszystkie elementy typu majątek, środki pieniężne, wartości niematerialne, rzeczowy majątek trwały – to aktywa. Pasywami są tylko kapitały (własne i obce) i zobowiązania. Dobra praktyka w rachunkowości mówi, żeby zawsze patrzeć na bilans jak na równanie: aktywa = kapitał własny + zobowiązania. Jeśli coś jest majątkiem, to z definicji nie może być pasywem, nawet jeśli intuicyjnie kojarzy się z „pieniędzmi w firmie”.