Prawidłowo przy tej metodzie amortyzacji punkt wyjścia to wartość początkowa 30 000 zł, roczna stawka amortyzacji 10% oraz współczynnik podwyższający 2. W metodzie degresywnej liczymy odpis jako: wartość początkowa × stawka × współczynnik. Czyli: 30 000 zł × 10% × 2 = 30 000 × 0,2 = 6 000 zł rocznie. Ponieważ w pytaniu chodzi o odpis miesięczny w pierwszym roku, tę wartość roczną trzeba jeszcze podzielić przez 12 miesięcy: 6 000 zł / 12 = 500 zł miesięcznie. I to właśnie jest kwota prawidłowego odpisu amortyzacyjnego w pierwszym roku użytkowania środka trwałego. W praktyce księgowej, zarówno według ustawy o rachunkowości, jak i przepisów podatkowych, metoda degresywna polega właśnie na stosowaniu podwyższonej stawki do malejącej wartości początkowej (wartości netto), a nie do stałej bazy jak przy metodzie liniowej. W kolejnych latach odpis roczny będzie malał, bo liczymy go od coraz niższej wartości początkowej pomniejszonej o dotychczasowe umorzenie. Z mojego doświadczenia dobrze jest pamiętać, że w pewnym momencie, zgodnie z dobrymi praktykami, jednostka przechodzi z amortyzacji degresywnej na liniową, gdy odpis liniowy od wartości netto staje się wyższy niż degresywny. W ewidencji księgowej taki miesięczny odpis 500 zł będzie księgowany typowo zapisem: Wn „Amortyzacja” (koszt) / Ma „Umorzenie środków trwałych”. W działalności gospodarczej ma to znaczenie nie tylko dla kosztów bilansowych, ale też dla planowania podatku dochodowego, bo metoda degresywna pozwala szybciej zaliczyć większą część wartości środka trwałego w koszty w pierwszych latach.
W tym zadaniu kluczowe jest zrozumienie, jak działa metoda degresywna i co dokładnie oznacza współczynnik podwyższający. Wiele osób intuicyjnie łapie ideę, że coś trzeba pomnożyć przez 2, ale gubi się przy przejściu z odpisu rocznego na miesięczny. Podstawowy wzór w metodzie degresywnej na odpis roczny w pierwszym roku to: wartość początkowa środka trwałego pomnożona przez roczną stawkę amortyzacji i pomnożona przez współczynnik. Czyli 30 000 zł × 10% × 2 = 6 000 zł rocznie. Ten wynik 6 000 zł jest często mylony z odpowiedzią ostateczną, bo brzmi sensownie jako „kwota amortyzacji”, ale w pytaniu wyraźnie chodzi o odpis miesięczny. I tutaj pojawia się typowy błąd – pominięcie podziału na 12 miesięcy. Jeżeli ktoś wybiera 6 000 zł, to zwykle prawidłowo zastosował wzór, ale zatrzymał się na poziomie roku, ignorując, że w ewidencji księgowej i w praktyce rachunkowej w większości firm amortyzację księguje się miesięcznie, a nie jednorazowo na koniec roku. Z kolei odpowiedzi 5 000 zł czy 600 zł wynikają zazwyczaj z pomieszania proporcji. 5 000 zł może się brać z myślenia: 30 000 × (10% × 2) = 6 000, a potem ktoś „na oko” coś koryguje, albo błędnie przyjmuje inną stawkę. 600 zł bywa efektem niekonsekwentnego przeliczenia, np. 30 000 × 10% = 3 000 zł, podział przez 12 miesięcy daje 250 zł, a następnie ktoś mnoży 250 zł przez 2 i dostaje 500 zł lub zaokrągla w złą stronę. Moim zdaniem źródło problemu jest takie, że myli się kolejność działań: najpierw zawsze liczymy pełny odpis roczny przy uwzględnieniu współczynnika, a dopiero potem dzielimy przez 12, jeżeli chcemy wartość miesięczną. Dodatkowo warto pamiętać, że przy metodzie degresywnej nie stosuje się współczynnika do pojedynczego miesiąca, tylko do rocznej stawki. Z punktu widzenia dobrych praktyk rachunkowości, poprawne przeliczenie na miesiące jest bardzo ważne, bo amortyzacja ma odzwierciedlać systematyczne, stopniowe zużycie środka trwałego w czasie. Błędne przyjęcie zbyt wysokiej kwoty miesięcznej (jak 5 000 zł czy 6 000 zł) zawyżyłoby koszty okresu i zaniżyło wynik finansowy, a zbyt niska kwota z kolei zafałszowałaby obraz faktycznego zużycia środka trwałego. W realnej firmie takie pomyłki przekładają się na nieprawidłowe planowanie podatków, błędne wskaźniki rentowności i ogólnie słabszą jakość sprawozdawczości finansowej. Dlatego tak ważne jest, żeby spokojnie, krok po kroku przejść przez wzór i zawsze pamiętać o przeliczeniu rocznej amortyzacji na okres rozliczeniowy, w tym przypadku miesiąc.