Prawidłowo wskazany został formularz PIT-28, czyli deklaracja przeznaczona dla podatników rozliczających podatek dochodowy od osób fizycznych w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Ten formularz jest ściśle powiązany z ustawą o zryczałtowanym podatku dochodowym i właśnie na nim wykazuje się przychody opodatkowane ryczałtem, stawki ryczałtu, obliczoną kwotę podatku oraz ewentualne odliczenia. W praktyce, jeżeli ktoś prowadzi np. małą działalność gospodarczą w formie jednoosobowej firmy i wybrał ryczałt jako formę opodatkowania, to po zakończeniu roku podatkowego składa do urzędu skarbowego właśnie PIT-28, a nie standardowy PIT-36 czy inne formularze. Moim zdaniem warto kojarzyć to tak: ryczałt od przychodów ewidencjonowanych = PIT-28, bo to jest po prostu „roczne rozliczenie ryczałtowca”. W dobrych praktykach księgowych pilnuje się terminu złożenia PIT-28 (który jest nieco inny niż dla części pozostałych PIT-ów) oraz zgodności danych z ewidencją przychodów, ewidencją środków trwałych i dowodami księgowymi. Wypełniając PIT-28 podatnik nie rozlicza kosztów uzyskania przychodu, bo przy ryczałcie podstawą opodatkowania jest przychód, a nie dochód. To jest kluczowa różnica w porównaniu z innymi formami, np. skalą podatkową czy podatkiem liniowym. W praktyce gospodarczej, szczególnie w małych firmach i w agrobiznesie, ryczałt bywa często wybierany ze względu na prostotę rozliczeń i niższą czasochłonność obsługi księgowej, a poprawne skojarzenie tej formy z deklaracją PIT-28 jest absolutną podstawą pracy w rachunkowości i finansach.
W tym zadaniu łatwo się pomylić, bo nazwy formularzy PIT są do siebie podobne i jeżeli ktoś nie ma na co dzień styczności z księgowością, to wszystko zlewa się w jedną całość. Warto więc spokojnie uporządkować, do czego służą poszczególne druki i dlaczego one nie pasują do podatnika na ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych. PIT-5 to w ogóle nie jest roczna deklaracja podatkowa, tylko historyczny formularz służący kiedyś do obliczania zaliczek na podatek dochodowy. Obecnie zaliczki liczy się na podstawie przepisów, ale nie składa się już standardowo PIT-5 do urzędu. Mylenie PIT-5 z rocznym rozliczeniem wynika często z tego, że ktoś kojarzy „PIT” ogólnie z podatkiem dochodowym i nie rozróżnia, czy chodzi o zaliczki, czy o zeznanie roczne. Tymczasem pytanie dotyczy właśnie deklaracji rocznej za ubiegły rok. Formularz PIT-11 to z kolei informacja o dochodach i pobranych zaliczkach, którą wystawia płatnik, np. pracodawca, a nie deklaracja, którą składa podatnik ryczałtowiec za swoją działalność gospodarczą. PIT-11 trafia do pracownika i do urzędu skarbowego, a na jego podstawie podatnik wypełnia swoje właściwe zeznanie roczne (np. PIT-37). Wybór PIT-11 jako odpowiedzi świadczy zwykle o pomieszaniu roli płatnika i podatnika. Zupełnie inny charakter ma PIT-38, który dotyczy dochodów z kapitałów pieniężnych, np. sprzedaży akcji, udziałów, instrumentów finansowych. Ten formularz nie ma nic wspólnego z ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych z działalności gospodarczej czy najmu opodatkowanego ryczałtem. Typowym błędem myślowym jest tu założenie, że każdy formularz PIT „będzie dobry”, byleby był z listy, oraz brak skojarzenia, że każda forma opodatkowania ma swój konkretny, dedykowany druk. Z punktu widzenia dobrych praktyk rachunkowych kluczowe jest właśnie poprawne dopasowanie rodzaju przychodu i formy opodatkowania do właściwego formularza: dla ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych jest to wyłącznie PIT-28, a pozostałe wymienione druki pełnią zupełnie inne funkcje i dlatego nie mogą być uznane za poprawną odpowiedź w tym pytaniu.