Prawidłowo wybrałeś parametry odpowiadające klasie ekstra. Z tabeli jasno wynika, że dla mleka klasy ekstra ogólna liczba drobnoustrojów w 1 ml nie może przekraczać 100 000, a liczba komórek somatycznych w 1 ml powinna być do 400 000. Sformułowanie „≤ 100 000” oznacza „nie więcej niż sto tysięcy”, czyli w praktyce dopuszcza się wartości od zera do 100 000 drobnoustrojów w 1 ml. Analogicznie, zapis „400 000” przy komórkach somatycznych dla klasy ekstra to górna granica normy dla tego parametru jakościowego. Moim zdaniem warto tu kojarzyć, że im niższa liczba drobnoustrojów, tym lepsza higiena doju, czystszy sprzęt i lepsze warunki schładzania mleka. W nowoczesnych gospodarstwach dąży się właśnie do poziomów typowych dla klasy ekstra, bo mleczarnie często premiują takie mleko wyższą ceną. Przykładowo: jeśli w próbce mleka z dojarki automatycznej laboratorium wykaże 80 000 drobnoustrojów/ml i 350 000 komórek somatycznych/ml, to mleko spełnia wymagania klasy ekstra, zakładając że inne parametry (temperatura, kwasowość, zapach) też są w normie. Komórki somatyczne są przede wszystkim wskaźnikiem zdrowotności wymienia. Ich zbyt wysoka liczba sugeruje stany zapalne, np. mastitis, co obniża nie tylko klasę mleka, ale też opłacalność produkcji. Dobre praktyki mówią więc o regularnej kontroli parametrów mleka, prowadzeniu dokumentacji wyników badań i szybkim reagowaniu, gdy liczba komórek somatycznych zaczyna zbliżać się do górnych granic normy. W profesjonalnej produkcji mleka to właśnie trzymanie się takich limitów, jak dla klasy ekstra, jest podstawą stabilnej współpracy z mleczarnią i uzyskiwania lepszych warunków handlowych.
W tym zadaniu pułapka polega głównie na pomieszaniu parametrów różnych klas mleka. Tabela bardzo precyzyjnie rozdziela wymagania dla klasy ekstra, klasy I i klasy II, a odpowiedzi niepoprawne zwykle łączą limit drobnoustrojów z jednej klasy z limitem komórek somatycznych z innej. To dość typowy błąd: wzrok zatrzymuje się na jednej wartości, pamiętamy „gdzieś było 400 tysięcy” albo „gdzieś było 500 tysięcy” i automatycznie dopasowujemy to do klasy ekstra, chociaż w tabeli jest to przypisane do innej klasy. Dla klasy ekstra ogólna liczba drobnoustrojów w 1 ml wynosi maksymalnie 100 000, natomiast komórki somatyczne – do 400 000 w 1 ml. Jeśli ktoś wybiera kombinację „do 100 000 drobnoustrojów i do 500 000 komórek somatycznych”, to poprawnie kojarzy limit dla drobnoustrojów, ale już limit komórek somatycznych bierze z kolumny klasy I, a nie z kolumny klasy ekstra. W praktyce oznaczałoby to obniżenie wymagań zdrowotności wymienia, co nie jest zgodne ze standardami dla mleka najwyższej jakości. Z kolei odpowiedzi, w których pojawia się „do 400 000 drobnoustrojów”, dotyczą już klasy I, a nie ekstra. 400 000 drobnoustrojów w 1 ml to dopuszczalny poziom dla mleka o niższym standardzie higienicznym. Dla klasy ekstra wymaga się zdecydowanie niższego zanieczyszczenia mikrobiologicznego, bo takie mleko lepiej znosi przechowywanie, ma lepsze właściwości technologiczne przy produkcji serów czy jogurtów i jest bezpieczniejsze z punktu widzenia mikrobiologii żywności. Moim zdaniem warto zapamiętać prostą logikę: im wyższa klasa, tym niższe dopuszczalne wartości obu parametrów – i drobnoustrojów, i komórek somatycznych. Mieszanie „100 000” z „400 000” lub „500 000” to typowy skrót myślowy, że „przecież to wszystko około setek tysięcy, więc pewnie będzie dobrze”. W technologii mleka takie „około” jest nie do przyjęcia. Granice są jasno określone, bo od nich zależy nie tylko jakość handlowa, ale też zdrowie konsumenta i przydatność mleka do przetwórstwa. Dobre praktyki w gospodarstwie mlecznym polegają właśnie na tym, żeby znać te limity, regularnie badać mleko i pilnować, by parametry nie przesuwały się w stronę klas I czy II, bo to od razu odbija się na cenie skupu i opłacalności całej produkcji.