Prawidłowo – w przypadku błędu rachunkowego na fakturze (np. źle policzone wartości netto, VAT, brutto, błędne stawki VAT w wyliczeniach) dokumentem, który koryguje taki błąd, jest faktura korygująca wystawiona przez sprzedawcę. Wynika to z przepisów o VAT: to sprzedawca jest podmiotem wystawiającym fakturę pierwotną i tylko on może zmienić jej elementy mające wpływ na podstawę opodatkowania, kwotę podatku, ceny jednostkowe, rabaty, wartości pozycji itp. Nota korygująca ma dużo mniejszy „zasięg” – służy raczej do poprawek danych formalnych, np. literówki w nazwie nabywcy, błędny NIP, nieprawidłowy adres, ale już nie do poprawiania kwot. W praktyce, jeśli np. faktura za zakup materiałów na 1 000 zł netto została przez sprzedawcę błędnie zsumowana do 1 200 zł netto, to nabywca nie może sam sobie tego przeliczyć w księgach i wystawić jakiegoś wewnętrznego dokumentu. Powinien zgłosić się do sprzedawcy i poprosić o fakturę korygującą, która obniży lub podwyższy kwoty do prawidłowego poziomu. Dopiero na podstawie tej faktury korygującej nabywca ma prawo do odpowiedniego odliczenia podatku naliczonego i ujęcia kosztu w księgach. Z mojego doświadczenia w firmach handlowych i usługowych standardem jest szybkie wystawianie korekt przez sprzedawcę, bo to też zabezpiecza jego własne rozliczenia VAT i porządek w ewidencji. Duplikat faktury natomiast służy wyłącznie odtworzeniu zaginionego lub zniszczonego dokumentu, a nie naprawianiu błędów merytorycznych. Dobra praktyka jest taka: błąd w kwotach, stawkach VAT, podstawie opodatkowania – zawsze faktura korygująca od sprzedawcy, najlepiej z wyraźnym opisem przyczyny korekty.
W tym typie pytania bardzo łatwo pomylić różne dokumenty korygujące, bo ich nazwy brzmią podobnie, a zakres zastosowania jest dość precyzyjnie określony w przepisach o VAT i w praktyce księgowej. Kluczowa rzecz: błędy rachunkowe, czyli dotyczące kwot, podstawy opodatkowania, kwoty podatku, ceny jednostkowej czy wartości pozycji, zawsze ingerują w rozliczenia VAT i w wynik finansowy. Z tego powodu nie mogą być poprawiane jednostronnie przez nabywcę. Nota księgowa, którą niektórzy próbują stosować, jest dokumentem czysto księgowym, używanym głównie poza zakresem podatku VAT, np. do naliczania odsetek, opłat dodatkowych, drobnych rozliczeń między kontrahentami. Nie jest dokumentem przewidzianym do korygowania treści faktury VAT w zakresie kwot. Gdyby nabywca próbował nią poprawić błąd rachunkowy, powstałaby rozbieżność między jego ewidencją a ewidencją sprzedawcy, co w razie kontroli podatkowej jest po prostu proszeniem się o problemy. Podobnie bywa z notą korygującą – wielu osobom wydaje się, że skoro jest to „korekta”, to można nią poprawić wszystko. Tymczasem jej rola jest ograniczona do elementów formalnych faktury, które nie wpływają na wysokość podatku, takich jak pomyłki w nazwie, adresie, NIP, oznaczeniu towaru, czasem dacie. Błąd w kwocie netto lub VAT to już inna liga i wymaga faktury korygującej od sprzedawcy. Duplikat faktury to jeszcze inna historia: wystawia się go wyłącznie wtedy, gdy faktura pierwotna zaginęła lub uległa zniszczeniu, i duplikat ma dokładnie tę samą treść co dokument pierwotny. On niczego nie poprawia, tylko odtwarza stan faktyczny. Typowym błędem myślowym jest traktowanie wszystkich tych dokumentów jako zamiennych „papierków naprawczych”. W dobrej praktyce rachunkowo-podatkowej przyjmuje się prostą zasadę: jeśli zmienia się cokolwiek, co wpływa na wartość transakcji lub VAT – sprzedawca wystawia fakturę korygującą; jeśli trzeba poprawić dane formalne – można użyć noty korygującej nabywcy; jeśli faktura zginęła – prosi się o duplikat. Takie rozróżnienie zapewnia spójność ewidencji VAT po obu stronach i bezpieczeństwo przy kontroli skarbowej.