Na zdjęciu widoczne jest typowe narzędzie używane w rozbiorze mięsa – piła rozbiorowa. Charakteryzuje się ona tarczą tnącą o stosunkowo niewielkiej średnicy, osadzoną na solidnym, metalowym korpusie, z wyraźnie wyprofilowanym uchwytem i osłoną zabezpieczającą dłoń operatora. W odróżnieniu od zwykłej szlifierki czy wkrętarki, piła rozbiorowa jest projektowana specjalnie do pracy w zakładach mięsnych, chłodniach i rozbiorniach, gdzie rozcina się tusze, półtusze, elementy z kością oraz zamrożone bloki mięsa. Moim zdaniem kluczowe jest tu zrozumienie, że takie narzędzie musi spełniać wymagania sanitarne (gładkie powierzchnie, brak zbędnych zakamarków), a także normy bezpieczeństwa pracy, np. PN-EN dotyczące maszyn do przetwórstwa spożywczego. W praktyce piła rozbiorowa ma specjalnie dobraną prędkość obrotową, rodzaj zębów i sposób prowadzenia cięcia, żeby uzyskać równy, czysty przekrój bez nadmiernego strzępienia mięsa i łamania kości. Dobre zakłady dbają też o regularne ostrzenie i dezynfekcję tarczy, bo od tego zależy zarówno jakość elementów kulinarnych, jak i bezpieczeństwo mikrobiologiczne. Widać też przewód zasilający i włącznik, co potwierdza, że jest to urządzenie elektryczne o ciągłej pracy, a nie np. małe elektronarzędzie warsztatowe. W nowocześniejszych rozbieralniach stosuje się podobne piły w wersji pneumatycznej lub zawieszone na balansjerach, ale zasada działania i budowa pozostaje bardzo zbliżona do tej pokazanej na zdjęciu.
Na zdjęciu łatwo się pomylić, bo na pierwszy rzut oka widać obrotową tarczę, uchwyt i przewód zasilający, więc część osób automatycznie kojarzy to ze szlifierką kątową albo jakimś uniwersalnym elektronarzędziem. Jednak w technice przetwórstwa mięsa kluczowe jest rozpoznawanie specjalistycznych narzędzi, bo każde z nich ma inne przeznaczenie, konstrukcję i wymagania sanitarne. Wkrętarka to urządzenie zaprojektowane do wkręcania i wykręcania wkrętów, ewentualnie wiercenia. Ma uchwyt na bity lub wiertła, nie posiada tarczy tnącej, osłon ani charakterystycznej masywnej głowicy. W środowisku zakładu mięsnego praktycznie nie używa się jej do obróbki surowca, tylko raczej do prac montażowych przy regałach, osłonach czy drobnych naprawach technicznych. Z kolei krajalnica to sprzęt do plasterkowania wędlin, serów czy pieczywa. Ma duży, odsłonięty talerz tnący ustawiony pionowo lub skośnie, z podajnikiem i stolikiem ślizgowym, na którym prowadzi się produkt. Krajalnice są projektowane do precyzyjnego, cienkiego krojenia, a nie do cięcia kości czy zamrożonych tusz, które wymaga zupełnie innej sztywności konstrukcji i geometrii zębów. Częsty błąd polega na patrzeniu tylko na samą tarczę i ignorowaniu kształtu obudowy oraz uchwytów. Szlifierka kątowa faktycznie też ma tarczę, ale jej osłona, sposób trzymania i przeznaczenie są inne: służy do cięcia i szlifowania metalu, betonu czy ceramiki, a nie do pracy w środowisku spożywczym. Brakuje w niej rozwiązań ułatwiających mycie i dezynfekcję, a także odpowiednich materiałów dopuszczonych do kontaktu z żywnością. Piła rozbiorowa, którą widać na zdjęciu, ma masywny korpus wykonany z gładkiego metalu, zaokrąglone krawędzie, charakterystyczny pałąkowy uchwyt i konstrukcję pozwalającą na stabilne prowadzenie przez elementy mięsno-kostne. W rozbiorniach jest to podstawowe narzędzie przy porcjowaniu tusz wołowych, wieprzowych czy baranich. Z mojego doświadczenia typowym błędem jest utożsamianie wszystkich narzędzi z tarczą z jedną kategorią elektronarzędzi warsztatowych, bez uwzględnienia kontekstu – tu kontekstem jest technologia produkcji i przetwórstwa rolno-spożywczego, gdzie sprzęt musi spełniać konkretne wymagania higieniczne i ergonomiczne.