Prawidłowo wskazana forma to ryczałt ewidencjonowany. Jest to uproszczona forma opodatkowania, w której podstawą naliczenia podatku jest przychód, a nie dochód. Czyli urząd skarbowy nie interesuje się kosztami uzyskania przychodu – podatnik płaci określony procent od całości uzyskanych wpływów z działalności. Stawka zależy od rodzaju działalności (np. usługi, handel, najem prywatny) i jest określona w ustawie o zryczałtowanym podatku dochodowym. W praktyce oznacza to mniej skomplikowaną księgowość: zwykle wystarczy ewidencja przychodów, ewidencja środków trwałych i wyposażenia, bez pełnej księgi przychodów i rozchodów. Moim zdaniem to duże ułatwienie dla drobnych przedsiębiorców, szczególnie w agrobiznesie, np. przy sprzedaży przetworów, usług agroturystycznych czy prostych usług rolniczych. Dobrą praktyką jest jednak zawsze policzyć, co się bardziej opłaca: ryczałt czy zasady ogólne, bo przy wysokich kosztach (np. drogie maszyny, leasing, paliwo) ryczałt może być mniej korzystny. W ryczałcie nie rozlicza się kosztów, ale za to ma się niższe obowiązki ewidencyjne i prostsze rozliczenia roczne. Standardowo zaleca się, żeby przed wyborem formy opodatkowania zrobić symulację w arkuszu kalkulacyjnym albo z księgową – to taka podstawowa dobra praktyka w prowadzeniu działalności gospodarczej.
W tym pytaniu łatwo się pomylić, bo wszystkie wymienione formy opodatkowania funkcjonują w polskim systemie podatkowym i często są omawiane razem. Kluczowe jest jednak zrozumienie, czym różni się podatek liczony od przychodu od podatku liczonego od dochodu. W ryczałcie ewidencjonowanym podstawą jest przychód, czyli wszystkie uzyskane wpływy z działalności, bez pomniejszania o koszty. To odróżnia go od opodatkowania na zasadach ogólnych oraz podatku liniowego, gdzie zawsze liczymy dochód, czyli przychód minus koszty uzyskania przychodu. W praktyce podatnicy mylą często zasady ogólne z ryczałtem, bo obie formy są dostępne dla małych firm. Na zasadach ogólnych stosuje się skalę podatkową (np. 12% i 32%), ale podatek liczy się od dochodu, a więc koszty są bardzo ważne i trzeba je dokładnie dokumentować. To jest dobra forma dla działalności z dużymi kosztami, np. intensywna produkcja rolna, gdzie są wysokie nakłady na środki ochrony roślin, nawozy, paliwo, amortyzację maszyn. Podatek liniowy również opiera się na dochodzie, z tym że stawka jest jedna (19%), bez progów podatkowych. Tu z kolei typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi stały procent i odruchowo kojarzy to z przychodem, a nie dochodem. Tymczasem w podatku liniowym dalej trzeba prowadzić ewidencję kosztów i dokładnie je rozliczać, tylko sposób naliczania podatku jest inny niż w skali. Karta podatkowa to jeszcze inny przypadek – to też zryczałtowana forma, ale nie jest liczona ani od przychodu, ani od dochodu, tylko w stałej kwocie ustalanej przez urząd skarbowy w zależności od rodzaju działalności, miejscowości, liczby zatrudnionych itp. Moim zdaniem sporo osób zakłada, że każda „prosta” forma podatku to ryczałt od przychodu, a to nie jest prawda. Dobra praktyka to zawsze sprawdzić w ustawie, co jest podstawą opodatkowania: przychód, dochód czy stała kwota. W tym pytaniu jedyną formą, gdzie podatek jest wprost procentem od przychodu, bez uwzględniania kosztów, jest właśnie ryczałt ewidencjonowany.