Wynagrodzenia pracowników zatrudnionych przy produkcji jednorodnej w systemie czasowym zalicza się do kosztów
Prawidłowo rozpoznano, że wynagrodzenia pracowników zatrudnionych przy produkcji jednorodnej w systemie czasowym zalicza się do kosztów bezpośrednich, stałych. Kluczowe są tu tak naprawdę trzy elementy: „produkcja jednorodna”, „system czasowy” oraz podział na koszty bezpośrednie i stałe. Koszt bezpośredni to taki, który można wprost przypisać do określonego produktu, zlecenia, partii produkcyjnej – bez żadnego klucza podziałowego. W produkcji jednorodnej, gdzie wytwarzany jest jeden rodzaj wyrobu (np. jedno typowe mleko UHT, jedna pasza o stałym składzie, jeden typ jogurtu), pracownik przez cały czas pracuje przy tym samym produkcie. Dlatego jego wynagrodzenie można bez problemu przypisać bezpośrednio do tego wyrobu. Nie ma tu wątpliwości, co „współdzieli”, a co nie. Drugi aspekt to system czasowy. Oznacza to, że pracownik otrzymuje stałą stawkę za czas pracy (np. miesięczną pensję, godzinówkę), a nie za liczbę wyprodukowanych sztuk. W praktyce powoduje to, że w krótkim okresie wynagrodzenie nie zmienia się proporcjonalnie do wielkości produkcji. Zakład pracuje trochę mniej lub trochę więcej, a pensja zasadnicza i tak musi być wypłacona. Dlatego z punktu widzenia rachunku kosztów zalicza się ją do kosztów stałych. W wielu przedsiębiorstwach produkcyjnych, zgodnie z dobrą praktyką rachunkowości zarządczej, wynagrodzenia zasadnicze pracowników produkcji ujmuje się jako bezpośrednie koszty stałe, natomiast np. premie produkcyjne zależne od wielkości produkcji mogą być traktowane jako część kosztów zmiennych. Moim zdaniem dobrze jest pamiętać ten schemat: przy produkcji jednorodnej liczy się możliwość prostego przypisania kosztu do wyrobu (bezpośredni), a system czasowy zwykle oznacza charakter stały kosztu w krótkim okresie. To bardzo pomaga przy kalkulacjach kosztu jednostkowego i planowaniu opłacalności produkcji.
W tym zadaniu łatwo się pomylić, bo intuicyjnie wielu osobom wynagrodzenia kojarzą się od razu z kosztami zmiennymi. Skoro ktoś pracuje przy produkcji, to jak jest więcej produkcji, to „musi” być więcej płac – i odruchowo zaznacza się koszty zmienne. Tymczasem w systemie czasowym podstawowa pensja pracownika nie zależy bezpośrednio od liczby wyprodukowanych sztuk, tylko od przepracowanego czasu. Pracownik ma swoją pensję zasadniczą, którą otrzyma niezależnie od tego, czy w danym miesiącu produkcja była trochę wyższa, czy trochę niższa. Dlatego z punktu widzenia rachunku kosztów taki wydatek ma charakter stały w krótkim okresie. Trudność sprawia też rozróżnienie między kosztami bezpośrednimi a pośrednimi. Koszt pośredni to taki, którego nie da się jednoznacznie przypisać do konkretnego produktu bez stosowania klucza podziałowego (np. czynsz za halę, energia na oświetlenie całego zakładu, pensja kierownika produkcji nadzorującego wiele linii). W produkcji jednorodnej mamy do czynienia z jednym wyrobem, więc wynagrodzenia osób pracujących przy tej jednej, konkretnej produkcji można wprost i bez kombinowania przypisać do tego wyrobu. Stąd ich charakter bezpośredni. Błędne odpowiedzi mieszają te dwa porządki: część z nich zakłada, że skoro to płace produkcyjne, to na pewno zmienne, inne z kolei zakładają, że skoro płaca jest stała, to musi być pośrednia. To typowy skrót myślowy: utożsamianie „stały” z „ogólny” albo „pośredni”. W dobrej praktyce rachunkowości zarządczej rozdzielamy dwa pytania: czy koszt da się przypisać do konkretnego wyrobu (bezpośredni/pośredni) oraz jak reaguje na zmiany wolumenu produkcji w krótkim okresie (stały/zmienny). Dopiero połączenie tych dwóch odpowiedzi daje prawidłową klasyfikację. W tym przypadku, przy produkcji jednorodnej i systemie czasowym, wynagrodzenia pracowników produkcji są właśnie bezpośrednie i stałe, a nie pośrednie czy zmienne.