Prawidłowo wyliczona wartość netto to 2 500,00 zł. Wynika to z konstrukcji podatku VAT: wartość brutto to kwota netto powiększona o VAT. Przy stawce podstawowej w Polsce przyjmuje się 23%. Zapis rachunkowy wygląda tak: brutto = netto × (1 + stawka VAT). W naszym zadaniu mamy brutto 3 075,00 zł, więc aby dojść do kwoty netto, trzeba podzielić wartość brutto przez 1,23: 3 075,00 zł ÷ 1,23 = 2 500,00 zł. Różnica między brutto a netto, czyli 575,00 zł, to właśnie VAT należny sprzedawcy, a naliczony dla nabywcy. W praktyce księgowej taki zakup księguje się jako zwiększenie środków trwałych lub wyposażenia w kwocie netto oraz VAT naliczony na odpowiednim koncie podatkowym. Moim zdaniem dobrze jest od razu wyrabiać w sobie nawyk liczenia „od brutto do netto” przez dzielenie przez 1,23, a nie odejmowanie 23% od brutto, bo to typowy błąd uczniów i nawet praktyków. W realnej firmie, np. w gospodarstwie rolnym kupującym sprzęt, kwota netto będzie podstawą do naliczenia amortyzacji, planowania kosztów, analizy opłacalności inwestycji. Brutto jest ważne z punktu widzenia przepływów pieniężnych (tyle faktycznie wychodzi z konta), ale to netto pokazuje realny koszt ekonomiczny dla przedsiębiorstwa, jeśli ma ono prawo do odliczenia VAT. W standardach rachunkowości i w politykach finansowych firm przyjmuje się, że analizy ekonomiczne, budżety, kalkulacje kosztów inwestycji wykonuje się na kwotach netto, bo VAT jest podatkiem neutralnym dla czynnych podatników. Dlatego poprawne rozumienie relacji netto–VAT–brutto jest absolutną podstawą zarówno w księgowości, jak i w codziennej pracy menedżera czy właściciela firmy.
Warto się na spokojnie przyjrzeć, skąd biorą się błędne wyniki przy przeliczaniu kwoty brutto na netto. Podstawowy wzór jest prosty: brutto = netto × (1 + stawka VAT). Przy stawce 23% mamy więc brutto = netto × 1,23. Jeżeli chcemy z brutto dojść do netto, trzeba wykonać działanie odwrotne, czyli podzielić przez 1,23. W naszym zadaniu: 3 075,00 zł ÷ 1,23 = 2 500,00 zł i to jest jedyny wynik, który matematycznie i podatkowo się spina. Gdzie pojawiają się typowe pomyłki? Bardzo często ktoś od wartości brutto po prostu odejmuje 23% tej kwoty. To wygląda niby logicznie, ale jest niepoprawne, bo 23% dotyczy kwoty netto, a nie brutto. Jeśli weźmiemy 3 075,00 zł i policzymy 23% od tej kwoty, a potem odejmiemy, wyjdą nam liczby w okolicach 2 369 zł, czyli żadna z podanych odpowiedzi. Inne błędne wyniki, takie jak 2 847,22 zł, 2 520,00 zł czy 2 500,00 zł mylone z innymi obliczeniami, zwykle biorą się z mieszania stawek, zaokrągleń albo z błędnego ustawienia proporcji. Moim zdaniem sporo osób liczy „na skróty”, np. mnoży brutto przez 0,77, zakładając, że skoro VAT to 23%, to netto to 77% brutto. To jest niestety niezgodne z zasadą konstrukcji VAT i prowadzi do systematycznego zaniżania wartości netto. W praktyce księgowej takie pomyłki skutkują błędnym ujęciem kosztów, złą podstawą do amortyzacji sprzętu czy nieprawidłowym wyliczeniem podatku naliczonego. Standardy rachunkowości i dobre praktyki w firmach mówią jasno: zawsze pracujemy na poprawnym wzorze i przy stawce 23% z brutto na netto przechodzimy przez dzielenie przez 1,23. Warto też nawykowo sprawdzać się „w drugą stronę”: policzyć VAT jako 23% netto i dodać do netto – wtedy szybko widać, czy wynik brutto wraca do 3 075,00 zł. Takie podwójne sprawdzanie bardzo ogranicza ryzyko błędów w realnych dokumentach zakupowych, fakturach i rejestrach VAT.