W celu oddzielenia osadu od roztworu metodą sączenia należy wybrać sprzęt oznaczony na rysunku cyframi

A. 1, 3, 4, 6
B. 1, 2, 4, 5
C. 2, 4, 5, 6
D. 3, 4, 5, 6
Pytanie z egzaminu CKE, czerwiec 2019 (arkusz A.59-X-19.06).
Do sączenia osadu od roztworu potrzebny jest zestaw: pierścień lub uchwyt do lejka, lejek, naczynie odbierające przesącz oraz tryskawka, czyli elementy oznaczone cyframi 3, 4, 5 i 6. Uchwyt 3 stabilizuje lejek, żeby nie trzymać go ręką nad zlewką, bo to jest i niewygodne, i mało bezpieczne. Lejek 4 z odpowiednio dobranym sączkiem zatrzymuje osad, a roztwór przechodzi jako przesącz do zlewki 5. Tryskawka 6 służy do zwilżenia sączka wodą destylowaną oraz do ilościowego spłukania resztek osadu ze ścianek naczynia na sączek. Moim zdaniem właśnie tryskawka jest tu często niedoceniana, a w analizie ilościowej robi dużą różnicę, bo ogranicza straty próbki. Dobra praktyka laboratoryjna mówi, żeby sączek dobrze przylegał do lejka, nie przepełniać go powyżej brzegu papieru i kierować nóżkę lejka po ściance zlewki, wtedy ciecz spływa spokojniej. Tak wykonane sączenie jest typowym procesem rozdzielania mieszaniny niejednorodnej: faza stała zostaje na sączku, a faza ciekła zbiera się w naczyniu odbierającym.
W tym zadaniu łatwo pomylić samo naczynie szklane z kompletnym zestawem do filtracji. Kolba miarowa oznaczona cyfrą 2 nie jest elementem właściwym do oddzielania osadu od roztworu przez sączenie. Służy głównie do dokładnego sporządzania roztworów o określonej objętości, np. 250 cm³ w temperaturze kalibracji 20°C, a nie do odbierania przesączu z lejka. Ma wąską szyjkę, więc byłoby to niewygodne i ryzykowne, szczególnie przy przenoszeniu zawiesiny. Element 1 wygląda jak tygiel z pokrywką albo naczynie do ogrzewania i prażenia, więc kojarzy się z osadem, ale to inna operacja laboratoryjna. Tygiel przyda się przy suszeniu, prażeniu albo oznaczaniu pozostałości po odparowaniu, a nie jako podstawowy sprzęt do zwykłego sączenia przez papierowy sączek. Częsty błąd polega też na tym, że ktoś wybiera lejek i zlewkę, ale pomija uchwyt lub tryskawkę. Bez uchwytu lejek nie jest stabilny, a bez tryskawki trudno przemyć osad i przenieść go ilościowo na sączek. W praktyce laboratoryjnej liczy się nie tylko to, żeby ciecz jakoś przepłynęła przez lejek, ale żeby zrobić to bez strat, rozchlapywania i z zachowaniem powtarzalności. Dlatego właściwy zestaw obejmuje elementy 3, 4, 5 i 6: mocowanie lejka, lejek z sączkiem, zlewkę na przesącz oraz tryskawkę do przemywania i płukania. Takie podejście jest zgodne z dobrą techniką pracy w laboratorium szkolnym i analitycznym.