Szereg próbek pierwotnych stanowi próbkę
Szereg próbek pierwotnych stanowi próbkę ogólną, czyli taką próbkę zbiorczą, która ma możliwie dobrze odzwierciedlać całą partię materiału. Próbka pierwotna to pojedyncza porcja pobrana z jednego miejsca, czasu albo punktu partii, na przykład z kilku miejsc worka z nawozem, z różnych głębokości silosu albo z kilku opakowań tej samej serii produktu. Dopiero połączenie wielu takich porcji daje próbkę ogólną. Moim zdaniem to jest jedna z ważniejszych zasad w pobieraniu próbek, bo od tego zależy sens całej późniejszej analizy. Nawet najlepszy aparat nie naprawi źle pobranej próbki. W praktyce próbkę ogólną zwykle miesza się, homogenizuje, a potem zmniejsza przez kwartowanie, dzielnik próbek albo inne metody redukcji, żeby otrzymać próbkę laboratoryjną. Dobre praktyki, zgodne z podejściem stosowanym m.in. w systemach jakości ISO/IEC 17025, wymagają reprezentatywności, właściwego opisu próbki, zabezpieczenia przed zanieczyszczeniem i zachowania identyfikowalności. Krótko mówiąc: wiele próbek pierwotnych razem daje próbkę ogólną, a dopiero z niej robi się dalsze próbki do badań.
W tym pytaniu łatwo pomylić etapy przygotowania próbki, bo nazwy brzmią podobnie i wszystkie dotyczą tego samego procesu analitycznego. Próbka analityczna nie powstaje jednak bezpośrednio przez zebranie szeregu próbek pierwotnych. Jest to zwykle końcowa, odpowiednio rozdrobniona, wymieszana i zmniejszona porcja materiału, którą faktycznie odważa się lub odmierza do oznaczenia, na przykład do miareczkowania, mineralizacji albo pomiaru spektrofotometrycznego. To już bardzo mała część całego materiału, a nie zbiór porcji pobranych z partii. Próbka laboratoryjna też nie jest tym samym co szereg próbek pierwotnych. Otrzymuje się ją najczęściej przez zmniejszenie próbki ogólnej i przekazuje do laboratorium jako materiał do dalszej obróbki. Tu typowy błąd polega na tym, że ktoś kojarzy słowo laboratoryjna z każdą próbką, która trafi do badań, ale w technologii pobierania próbek kolejność ma znaczenie. Próbka jednostkowa odnosi się raczej do pojedynczej porcji, jednostki lub miejsca pobrania, więc jest bliżej próbki pierwotnej niż próbki zbiorczej. Poprawna logika jest taka: pobiera się wiele próbek pierwotnych z różnych punktów partii, łączy je w próbkę ogólną, a dopiero potem przez mieszanie, dzielenie i redukcję przygotowuje próbkę laboratoryjną i analityczną. Z mojego doświadczenia takie rozróżnienie bardzo pomaga przy kontroli jakości, bo pokazuje, gdzie może powstać błąd reprezentatywności.