Podstawowy zestaw do sączenia składa się ze statywu oraz
A. z lejka, dwóch zlewek i bagietki.
B. z dwóch zlewek i bagietki.
C. z lejka, zlewki i pipety.
D. z lejka Büchnera, zlewki i bagietki.
Podstawowy zestaw do sączenia grawitacyjnego składa się ze statywu oraz lejka, dwóch zlewek i bagietki, bo każdy z tych elementów ma konkretne zadanie w praktyce laboratoryjnej. Statyw z łapą lub kółkiem utrzymuje lejek stabilnie nad naczyniem odbierającym przesącz. Lejek służy do umieszczenia sączka papierowego, który zatrzymuje osad, a przepuszcza ciecz. Jedna zlewka zwykle zawiera mieszaninę do sączenia, na przykład zawiesinę piasku w wodzie, a druga odbiera przesącz. Bagietka szklana jest bardzo ważna, choć czasem uczniowie ją lekceważą. Po niej prowadzi się strumień cieczy, żeby nie rozchlapywać próbki i nie uszkodzić sączka. Moim zdaniem to właśnie bagietka odróżnia pracę staranną od takiej robionej trochę na skróty. Z dobrych praktyk: sączek powinien być dobrze dopasowany do lejka, zwilżony rozpuszczalnikiem i nie wolno nalewać cieczy powyżej jego brzegu. Taki zestaw stosuje się przy oddzielaniu osadu od roztworu, oczyszczaniu cieczy po reakcji albo przygotowaniu próbki do dalszej analizy.
W sączeniu nie chodzi tylko o przelanie cieczy z jednego naczynia do drugiego. Żeby proces był filtracją, musi być obecny element filtrujący, czyli najczęściej lejek z sączkiem papierowym, przez który przechodzi ciecz, a cząstki stałe zostają zatrzymane. Same dwie zlewki i bagietka pozwalają co najwyżej na ostrożne zlanie cieczy znad osadu, czyli dekantację, ale to już inna technika rozdzielania mieszanin. Brakuje tu lejka i materiału filtracyjnego, więc nie można mówić o pełnym zestawie do sączenia. Zestaw z lejkiem, zlewką i pipetą też nie jest typowym rozwiązaniem. Pipeta służy głównie do odmierzania lub przenoszenia małych objętości cieczy, a nie do prowadzenia zawiesiny z osadem, bo łatwo się zatyka i pracuje się bardzo wolno. W praktyce potrzebna jest też druga zlewka: jedna na mieszaninę, druga na przesącz. Częsty błąd polega na myśleniu, że skoro ciecz można jakoś przenieść, to zestaw jest kompletny. Lejek Büchnera również nie pasuje do podstawowego sączenia grawitacyjnego w zwykłym zestawie. To sprzęt do sączenia pod zmniejszonym ciśnieniem i wymaga kolby ssawkowej, źródła próżni, uszczelki oraz odpowiedniego sączka. Zwykła zlewka nie jest naczyniem do pracy z podciśnieniem. Z mojego doświadczenia najłatwiej zapamiętać to tak: podstawowe sączenie szkolne to statyw, lejek, dwie zlewki i bagietka, a bardziej specjalistyczne układy próżniowe to już osobna procedura i inny sprzęt.