Którymi metodami przeprowadzono izolację kultur przedstawioną na rysunku?

A. (I) posiewu sektorowo-redukcyjnego, (II) posiewu na całej powierzchni.
B. (I) płytek lanych, (II) posiewu sektorowo-redukcyjnego.
C. (I) posiewu na całej powierzchni, (II) płytek lanych.
D. (I) posiewu na całej powierzchni, (II) posiewu sektorowo-redukcyjnego.
Pytanie z egzaminu CKE, wrzesień 2014 (arkusz A.60-X-14.08).
Odpowiedź jest właściwa, bo rysunek przedstawia dwie różne techniki uzyskiwania wzrostu mikroorganizmów na podłożu stałym. W wariancie I chodzi o posiew na całej powierzchni, czyli materiał mikrobiologiczny jest rozprowadzany równomiernie po powierzchni agaru, zwykle jałową głaszczką, wymazówką albo ezą. Taki sposób stosuje się często przy oznaczaniu liczby drobnoustrojów, badaniu czystości próbki albo wtedy, gdy po odpowiednim rozcieńczeniu chcemy dostać pojedyncze kolonie na powierzchni płytki. W wariancie II widać ideę posiewu sektorowo-redukcyjnego: zaczyna się od miejsca z dużą ilością materiału, a potem przenosi coraz mniejszą liczbę komórek do kolejnych sektorów. Dzięki temu w ostatnich sektorach można uzyskać dobrze odizolowane kolonie, z których da się założyć czystą kulturę. Moim zdaniem to jedna z najważniejszych technik w podstawowej mikrobiologii, bo od poprawnego rozdzielenia kolonii zależy dalsza identyfikacja szczepu. Dobra praktyka laboratoryjna wymaga tu pracy aseptycznej, opalania ezy lub stosowania jałowych narzędzi, prawidłowego opisania płytki oraz inkubacji w odpowiedniej temperaturze i czasie. W odróżnieniu od płytek lanych, tutaj materiał nie jest mieszany z płynnym, ostudzonym agarem, tylko znajduje się głównie na powierzchni zestalonego podłoża.
Najczęstsza pomyłka w tym pytaniu wynika z mylenia wyglądu wzrostu na płytce z samą techniką wykonania posiewu. Posiew metodą płytek lanych polega na tym, że próbkę miesza się z jałowym, płynnym agarem o odpowiedniej temperaturze, a następnie całość wylewa do płytki Petriego i zostawia do zestalenia. W takim przypadku kolonie mogą rozwijać się nie tylko na powierzchni, ale również wewnątrz warstwy podłoża. Jeśli na rysunku widać układ typowy dla rozprowadzania po powierzchni albo smugi przechodzące przez kolejne sektory, to nie pasuje to do płytek lanych. Tu właśnie łatwo się złapać, bo wszystkie metody prowadzą do otrzymania kolonii, ale ich ślad na podłożu i sposób wykonania są inne. Posiew sektorowo-redukcyjny rozpoznaje się po tym, że materiał jest stopniowo rozcieńczany mechanicznie przez przeciąganie ezy przez kolejne pola. Początkowo wzrost jest gęsty, a potem pojawiają się pojedyncze kolonie. Posiew na całej powierzchni daje bardziej równomierne rozprowadzenie materiału na agarze, bez charakterystycznych sektorów. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać to tak: płytki lane to próbka w agarze, posiew powierzchniowy to próbka na agarze, a sektorowo-redukcyjny to celowe „wyciąganie” coraz mniejszej ilości komórek po powierzchni. W pracy laboratoryjnej ma to duże znaczenie, bo zła interpretacja metody może prowadzić do błędnego odczytu liczby kolonii, złego doboru kolonii do izolacji albo niepotrzebnego powtarzania badania.