Odpowiedzi 1, 3 i 5 są jak najbardziej trafne. Każdy z tych elementów jest kluczowy w metodzie Tollensa. Probówka (1) to must-have, bo bez niej nie da się bezpiecznie połączyć reagentów. Stojak (3) stabilizuje probówkę podczas podgrzewania, co jest mega ważne, bo trzeba to robić, żeby reakcja zachodziła. Jakby nie było, trzeba uważać na gorące substancje, dlatego szczypce (5) są tu super przydatne – pozwalają uniknąć poparzeń. Metoda Tollensa, na przykład, może być używana do wykrywania aldehydów w organicznych próbkach, co jest przydatne w laboratoriach. Zawsze warto pamiętać o zasadach BHP i standardach w laboratorium, gdy pracujemy z chemikaliami.
Wybierając inne zestawy, takie jak 1, 3, 4 czy 1, 2, 3, coś tam się gubi. Na przykład w 1, 3, 4 nie ma szczypców, a to niebezpieczne, bo można się poparzyć przy gorących substancjach. W odpowiedzi 1, 2, 3 brakuje ich też, co sprawia, że nie da się bezpiecznie operować probówkami. Chociaż brak pipety nie umniejsza możliwości przeprowadzenia reakcji, to jednak może pokazywać, że nie do końca rozumiesz, czemu potrzebne są konkretne narzędzia. Warto wiedzieć, że niektóre sprzęty, jak termometr, są przydatne, ale nie zawsze konieczne w metodzie Tollensa. Często można myśleć, że jak ma się jakieś przyrządy, to wszystko pójdzie gładko, a tak nie jest. Każda próba potrzebuje dokładnie dobranych narzędzi, a brak zrozumienia fizycznych zasad może prowadzić do złych wyników. Robienie metody Tollensa bez odpowiednich sprzętów może dać niewłaściwe rezultaty, a to może wpłynąć na wiarygodność tej metody.