Do zadołowania krzewów liściastych należy wybierać miejsca
Do zadołowania krzewów liściastych wybiera się miejsce zacienione i osłonięte od wiatru, ponieważ głównym celem tego zabiegu jest zabezpieczenie systemu korzeniowego przed przesychaniem oraz ograniczenie stresu wodnego roślin. Zadołowanie to tymczasowe przechowanie materiału szkółkarskiego przed sadzeniem, najczęściej wtedy, gdy roślin nie da się od razu posadzić na miejsce stałe. Cień zmniejsza nagrzewanie pędów i bryły korzeniowej, a osłona od wiatru ogranicza transpirację, czyli utratę wody przez części nadziemne. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, które naprawdę ratują jakość materiału roślinnego w praktyce. Krzewy układa się zwykle ukośnie w rowku, korzenie przysypuje wilgotną, drobno rozkruszoną ziemią i lekko dociska, żeby nie zostały puste przestrzenie powietrzne. Dobrą praktyką jest też podlanie zadołowanych roślin, szczególnie przy lekkiej glebie piaszczystej. W szkółkarstwie i przy zakładaniu terenów zieleni takie postępowanie ogranicza straty, poprawia przyjmowanie się roślin po sadzeniu i pozwala utrzymać krzewy w dobrej kondycji do czasu właściwych prac ogrodniczych.
Przy zadołowaniu krzewów liściastych nie chodzi o to, żeby zapewnić im warunki podobne do intensywnego wzrostu, tylko żeby bezpiecznie przetrzymać je do momentu sadzenia. Dlatego miejsca słoneczne są ryzykowne, nawet jeśli wydają się suche i wygodne do pracy. Słońce nagrzewa pędy, korę i glebę wokół korzeni, przez co roślina szybciej traci wodę. Krzew wykopany ze szkółki albo dostarczony z odkrytym korzeniem ma ograniczoną możliwość pobierania wody, więc łatwo dochodzi do przesuszenia drobnych korzeni włośnikowych. A to właśnie one odpowiadają za dobre przyjęcie się rośliny po posadzeniu. Z mojego doświadczenia, przesuszony materiał szkółkarski czasem wygląda jeszcze całkiem dobrze, ale później słabo startuje, zasycha od końców pędów albo długo choruje po posadzeniu. Przewiewność też bywa mylona z dobrym wietrzeniem. W przechowywaniu krzewów przed sadzeniem silny ruch powietrza nie jest zaletą, bo zwiększa transpirację i wysusza nie tylko liście lub pędy, ale również wierzchnią warstwę gleby przykrywającą korzenie. Miejsce zacienione, ale przewiewne nadal może powodować straty wody, zwłaszcza przy suchym, chłodnym wietrze wiosną albo jesienią. Z kolei stanowisko słoneczne i przewiewne jest najgorszym połączeniem, bo łączy nagrzewanie z szybkim osuszaniem. Nawet osłona od wiatru nie wystarczy, jeśli rośliny są wystawione na mocne słońce przez kilka godzin dziennie. Typowy błąd polega na myśleniu, że skoro krzewy liściaste później będą rosły w słońcu, to podczas zadołowania też mogą stać w słońcu. To nie ten etap uprawy. W czasie zadołowania priorytetem jest utrzymanie wilgotnych korzeni, stabilnej temperatury i możliwie małego stresu fizjologicznego.