Ostatnie nawożenie azotem przed zimą powinno być przeprowadzone do połowy
Odpowiedź 'lipca' jest faktycznie ok, bo nawożenie azotem trzeba robić do połowy lipca. Dzięki temu rośliny mogą skorzystać z tych składników przed zimą. Nawozy azotowe w tym czasie pomagają roślinom w wzroście, no bo azot jest ważny do produkcji białek i chlorofilu. Przykładem mogą być trawniki, które lepiej przetrwają zimę, jeśli dostaną te nawozy do połowy lipca. Takie coś pomaga im też odbudować się na wiosnę. Widziałem, że zazwyczaj najlepiej nawozić w trakcie wegetacji, a to kończy się na początku lipca, więc wtedy rośliny mogą dobrze wykorzystać azot, a my minimalizujemy stratę do wód gruntowych. Warto też patrzeć na glebę i potrzeby roślin, żeby dobrze wiedzieć, ile azotu im dać.
Odpowiedzi 'września', 'maja' i 'listopada' są niepoprawne, bo nie uwzględniają, kiedy najlepiej nawozić azotem. Wrzesień to zdecydowanie za późno, bo rośliny nie będą miały czasu, żeby wykorzystać azot przed zimą. To może sprawić, że rośliny będą słabsze, bo nie przerobią tego azotu w chłodniejszych warunkach. Z kolei 'maj' to czas, kiedy rośliny dopiero zaczynają rosnąć po zimie, więc nawożenie w tym momencie ma inne zadanie - chodzi o stymulację wzrostu, a nie o przygotowanie na zimę. A 'listopad'? To już w ogóle nie ma sensu; rośliny są w spoczynku i dodawanie azotu tylko by się zmarnowało przez wymywanie i niewykorzystanie przez rośliny. Generalnie ważne jest, żeby znać cykl wzrostu roślin i ich potrzeby w danym czasie, żeby nawożenie było skuteczne.