W archiwizacji elektronicznej formą przechowywania kopii zabezpieczającej dokumentację fotograficzną jest
A. skan.
B. negatyw.
C. kserokopia.
D. mikrofilm.
Skan to właściwie sposób na zamienienie papierowych dokumentów na ich cyfrowe wersje. Dzięki temu można je trzymać w komputerze i łatwiej do nich dotrzeć, a także są bardziej bezpieczne przed zniszczeniem. Gdy skanujemy zdjęcia, zachowujemy detale, które mogą być ważne, szczególnie dla archiwów. No i dobrze pamiętać, że według standardu ISO 19005-1:2005, są ustalone zasady, które mówią, jak prawidłowo archiwizować dokumenty w formacie PDF/A. To wszystko sprawia, że skany są lepsze, bo zajmują mniej miejsca i są tańsze w utrzymaniu niż np. mikrofilmy czy tradycyjne papierowe archiwa.
Wybór takich opcji jak negatyw, mikrofilm czy kserokopia do zabezpieczenia dokumentacji fotograficznej nie jest zbyt trafiony. Negatyw to przecież coś namacalnego, a nie elektronicznego. Potrzebuje specjalnego sprzętu, co sprawia, że nie jest za bardzo praktyczny w dzisiejszych czasach. Mikrofilm, no to też inna bajka — mimo że kiedyś był popularny, teraz dostęp do niego i wyszukiwanie informacji są dużo trudniejsze. Kserokopie? Też nie najlepiej, bo papier się z czasem psuje i zajmuje sporo miejsca. Dlatego lepiej postawić na skany, żeby nie martwić się o takie problemy. Technologia idzie do przodu i warto to wykorzystać, a skanowanie to krok w dobrą stronę przy archiwizacji.