Do sprawdzenia sygnału wyjściowego +Q₁ należy użyć miernika 3, bo jest to woltomierz prądu stałego z zakresem obejmującym napięcie 0...10 V. Na schemacie analogowy łącznik krańcowy LSE-AU ma wyjście analogowe +Q₁, którego charakterystyka przetwarzania pokazuje zmianę napięcia od 0 V do 10 V w zależności od położenia lub skoku S. Czyli nie sprawdzamy tu ani napięcia przemiennego, ani samej obecności 24 V zasilania, tylko dokładną wartość sygnału analogowego względem 0 V. Miernik powinien być podłączony równolegle: zacisk dodatni do +Q₁, zacisk ujemny do 0 V. Moim zdaniem to jest właśnie najważniejsza rzecz w tym zadaniu, bo łatwo pomylić wyjście analogowe z wyjściem diagnostycznym albo z zasilaniem czujnika. Zakres 0...15 V w mierniku 3 daje zapas ponad maksymalne 10 V, więc wskazanie będzie czytelne i bezpieczne dla ustroju pomiarowego. W praktyce przemysłowej taki pomiar wykonuje się np. przy uruchamianiu wejścia analogowego PLC, sprawdzaniu kalibracji czujnika albo szukaniu przerwy w przewodzie sygnałowym. Dobra praktyka, zgodna z ogólnymi zasadami diagnostyki instalacji automatyki i normami typu PN-EN 60204-1 oraz wymaganiami dla obwodów sterowania, mówi żeby najpierw dobrać właściwy rodzaj napięcia, potem zakres, a dopiero potem wykonywać pomiar. Trzeba też pamiętać, że wyjście +Q₁ ma ograniczoną wydajność prądową, więc nie wolno go traktować jak zasilacza dla większego obciążenia.
W tym pomiarze kluczowe jest to, że wyjście +Q₁ analogowego łącznika krańcowego daje sygnał napięciowy prądu stałego, najczęściej w standardzie 0...10 V. Dlatego przyrząd musi mierzyć napięcie DC i mieć taki zakres, żeby objąć całe możliwe wskazanie, ale jednocześnie nie był absurdalnie za duży, bo wtedy odczyt robi się mało dokładny. Miernik o zakresie do 6 V nie nadaje się, ponieważ sygnał może dojść do 10 V i wtedy wskazówka wyszłaby poza skalę, a przy klasycznym mierniku analogowym można nawet uszkodzić ustrój pomiarowy. Z kolei bardzo wysoki zakres, na przykład kilkadziesiąt woltów, co prawda może nie spali miernika, ale daje kiepską rozdzielczość odczytu. Przy diagnostyce sygnałów analogowych to naprawdę przeszkadza, bo różnica między 5 V a 6 V może odpowiadać konkretnej pozycji elementu roboczego. Miernik przeznaczony do napięcia przemiennego też jest złym wyborem, ponieważ symbol ~ oznacza pomiar AC, a tu mamy sygnał stały względem masy 0 V. Typowy błąd polega na patrzeniu tylko na dużą literę V na skali, bez sprawdzenia symbolu rodzaju napięcia i zakresu. W automatyce tak się nie robi. Najpierw czyta się schemat: +Uₑ to zasilanie 24 V DC, +Q₁ to wyjście analogowe, a 0 V to punkt odniesienia. Dopiero wtedy dobiera się woltomierz. Poprawnym wyborem jest miernik 3, bo jego zakres pozwala wygodnie kontrolować napięcie 0...10 V DC, zgodnie z dobrą praktyką pomiarową i zasadami diagnostyki układów automatyki.