Prawidłowo wskazana cecha nieszczelności magistrali ciśnienia całkowitego to zaniżone wskazania prędkościomierza prędkości przyrządowej (IAS). W normalnych warunkach prędkościomierz porównuje dwa ciśnienia: ciśnienie całkowite z rurki Pitota oraz ciśnienie statyczne z portów statycznych. Różnica między nimi to ciśnienie dynamiczne, które jest podstawą do wyznaczenia prędkości przyrządowej. Jeśli magistrala ciśnienia całkowitego jest nieszczelna, część ciśnienia ucieka, więc do przyrządu dociera niższe ciśnienie, niż powinno. Skutek jest prosty: prędkościomierz „myśli”, że samolot leci wolniej, niż w rzeczywistości, więc pokazuje zaniżoną wartość IAS. W praktyce, w lotnictwie cywilnym i wojskowym, takie usterki są traktowane bardzo poważnie, bo błędne wskazania IAS mają wpływ na bezpieczeństwo: dobór prędkości startu, lądowania, prędkości podejścia, marginesu względem prędkości przeciągnięcia. Moim zdaniem to jedno z tych zagadnień, które naprawdę warto mieć „w małym palcu”, bo potem łatwiej zrozumieć procedury MEL, zapisy w AFM/POH i biuletynach serwisowych producenta. W dokumentacji technicznej i podręcznikach (np. typowe AMM, instrukcje testów pitot-static system) jasno podkreśla się, że każda nieszczelność w linii Pitota powoduje spadek odczytywanego ciśnienia całkowitego i w efekcie zaniżenie prędkości przyrządowej, szczególnie wyraźne przy większych prędkościach. Dlatego podczas przeglądów okresowych wykonuje się testy szczelności systemu Pitot–statycznego za pomocą specjalnych testerów, a wszelkie przecieki są natychmiast lokalizowane i usuwane. Dobrą praktyką jest też zwracanie uwagi na niespójność wskazań kilku prędkościomierzy (jeśli są) oraz porównywanie ich z prędkością GPS w locie prostym i poziomym – oczywiście z uwzględnieniem wiatru. Jeżeli IAS jest wyraźnie niższa niż oczekiwana, przy prawidłowym ustawieniu ciśnienia i konfiguracji, jednym z pierwszych podejrzeń będzie właśnie problem z układem Pitota, w tym możliwa nieszczelność magistrali ciśnienia całkowitego.
Klucz do tego pytania to dobre zrozumienie, jak działa klasyczny układ Pitot–statyczny i które przyrządy są zasilane jakim ciśnieniem. Wariometr i wysokościomierz korzystają tylko z ciśnienia statycznego, natomiast prędkościomierz porównuje ciśnienie całkowite z rurki Pitota z ciśnieniem statycznym. Nieszczelność magistrali ciśnienia całkowitego wpływa więc przede wszystkim na to, ile ciśnienia „dociera” do prędkościomierza, a nie na wskazania wysokości czy pionowej prędkości. Częsty błąd myślowy polega na wrzuceniu wszystkiego do jednego worka: „układ Pitot–statyczny jest nieszczelny, więc wszystkie przyrządy będą wariować”. W rzeczywistości trzeba rozróżnić, czy problem dotyczy toru ciśnienia statycznego, czy toru ciśnienia całkowitego. Gdyby była nieszczelna magistrala statyczna, wtedy faktycznie można by się spodziewać nieprawidłowych wskazań wysokościomierza i wariometru, często w formie zaniżonych lub zawyżonych wartości w zależności od scenariusza. Przy nieszczelności tylko w linii statycznej wysokościomierz mógłby więc pokazywać błędne wysokości, ale to nie jest ten przypadek z pytania. Inna pułapka to mylenie prędkości przyrządowej z tzw. prędkością rzeczywistą. Prędkościomierz w kabinie wskazuje prędkość przyrządową (IAS), wyliczaną wyłącznie z różnicy ciśnień, a prędkość rzeczywista (TAS) jest pochodną IAS po korektach na gęstość powietrza, temperaturę, wysokość, błędy systemowe. Nieszczelność magistrali ciśnienia całkowitego nie „zawyża” prędkości – przeciwnie, obniża ciśnienie dostępne w linii Pitota, dlatego prędkościomierz interpretuje to jako mniejsze ciśnienie dynamiczne, czyli niższą prędkość. Stąd odpowiedzi sugerujące zawyżone prędkości są po prostu sprzeczne z podstawową fizyką działania rurki Pitota. Z mojego doświadczenia, uczniowie często intuicyjnie czują, że jak „ucieka ciśnienie”, to przyrządy zaczną pokazywać dziwne, ale raczej większe wartości, bo wszystko kojarzy się z przeciążeniami albo z dynamicznymi manewrami. Tymczasem tutaj jest spokojna, czysta logika: mniej ciśnienia w linii Pitota to mniejsze ciśnienie dynamiczne, a więc niższy odczyt IAS. Wariometr i wysokościomierz pozostają w tym scenariuszu poprawne, bo ich tor zasilania (statyczny) jest nienaruszony. Takie rozróżnienie przydaje się potem przy analizie usterek na symulatorze, przy czytaniu raportów z incydentów oraz podczas testów szczelności systemu Pitot–statycznego, które są standardową dobrą praktyką w obsłudze technicznej statków powietrznych.