Zawód: Technik awionik
Kategorie: Instalacje elektryczne
Standardowa wtyczka lotniskowego zasilania AC (tzw. GPU – Ground Power Unit, najczęściej 115/200 V AC, 400 Hz) ma 6 styków i to nie jest przypadek, tylko wynik konkretnych wymagań eksploatacyjnych i bezpieczeństwa w lotnictwie. W typowej konfiguracji mamy trzy fazy zasilania (L1, L2, L3), przewód neutralny lub punkt odniesienia, przewód ochronny (PE) oraz dodatkowy styk/styki sygnałowe lub kontrolne. Dzięki temu możliwe jest nie tylko doprowadzenie trójfazowej energii elektrycznej, ale też zapewnienie poprawnego uziemienia i nadzoru parametrów zasilania przez pokładowe systemy samolotu. W praktyce, gdy technik podłącza GPU do gniazda na kadłubie, samolot „widzi” obecność zasilania ziemnego właśnie przez te dodatkowe styki i może automatycznie przełączyć część systemów z zasilania pokładowego (APU lub generatorów silnikowych) na zewnętrzne. Moim zdaniem to fajny przykład, jak mechanika złącz idzie w parze z logiką systemów awionicznych. Lotnictwo korzysta z ustandaryzowanych rozwiązań – wtyczki GPU są opisane m.in. w normach opartych na ARP i MIL (np. MIL-C-7974 dla starszych rozwiązań), a linie lotnicze i obsługa naziemna trzymają się tych standardów, żeby każde źródło zasilania mogło bezpiecznie współpracować z różnymi typami statków powietrznych. Z praktycznego punktu widzenia technika: znajomość liczby styków i ich funkcji pozwala szybciej diagnozować typowe usterki, jak np. brak przejścia sygnału „power available” przez styk kontrolny albo uszkodzenie styku ochronnego. W codziennej pracy przy obsłudze samolotu trzeba zwracać uwagę, czy wtyczka nie ma nadpalonych lub mechanicznie wyłamanych pinów – przy 6 stykach każdy pełni ważną rolę, a uszkodzenie jednego może skutkować odrzuceniem zasilania przez systemy pokładowe lub wręcz zakazem użycia danej linii GPU ze względów bezpieczeństwa. Dobrą praktyką jest też zawsze wizualne sprawdzenie złącza przed podłączeniem, bo przy tak „gęstym” złączu łatwo o zabrudzenie lub wygięcie pojedynczego pinu, co potem skutkuje pozornie „tajemniczym” brakiem zasilania.