Poprawnie wybrana wartość 15 320 ft wynika z prawidłowego odczytania trzech wskazówek wysokościomierza barometrycznego. Ten przyrząd działa na zasadzie pomiaru ciśnienia statycznego powietrza i przeliczania go, przy założeniu standardowej atmosfery ISA, na wysokość barometryczną. Na typowym wysokościomierzu masz trzy wskazówki: najkrótsza (gruba) pokazuje dziesiątki tysięcy stóp, średnia – tysiące stóp, a najdłuższa – setki stóp. Na obrazku najkrótsza wskazówka jest w okolicach 1,5, co oznacza ok. 15 000 ft, wskazówka tysięcy jest trochę powyżej 5, a wskazówka setek w przybliżeniu na 300 ft. Zsumowanie tego daje właśnie około 15 300–15 320 ft, co w praktyce przyrządowej traktujemy jako 15 320 ft. W codziennej pracy lotniczej pilot nie „czyta” przyrządu co do jednej stopy, tylko stosuje przybliżenie zgodne z podziałką i standardami operacyjnymi (zwykle zaokrąglanie do najbliższych 10 lub 20 ft nie ma znaczenia). Kluczowe jest zrozumienie, że wysokościomierz barometryczny, po ustawieniu odpowiedniego ciśnienia odniesienia w okienku Kollsman (QNH, QFE lub standard 1013 hPa / 29.92 inHg), wskazuje wysokość barometryczną nad poziomem morza (ALTITUDE), a nie np. wysokość bezwzględną nad geoidą czy wysokość rzeczywistą nad terenem. W locie IFR i według zasad dobrej praktyki pilot zawsze przed startem i przed zniżaniem sprawdza ustawienie ciśnienia oraz porównuje wskazanie z wysokością lotniska z AIP. Z mojego doświadczenia, typowy błąd uczniów polega na pomijaniu krótkiej wskazówki dziesiątek tysięcy stóp, przez co odczytują np. 5 300 ft zamiast 15 300 ft. Dlatego tak ważne jest wyrobienie nawyku świadomego patrzenia na wszystkie trzy wskazówki i logicznego „złożenia” wskazania. Tego typu dokładne czytanie przyrządów jest podstawą bezpiecznej pracy zarówno pilota, jak i technika awionika przy próbach naziemnych i kalibracji systemów pomiarowych.
Na tym typie wysokościomierza barometrycznego bardzo łatwo o pomyłkę, bo wskazanie składa się z trzech wskazówek i trzeba je prawidłowo zinterpretować. Jeżeli ktoś wybiera wartość ok. 5 315 ft, zwykle patrzy tylko na jedną wskazówkę tysięcy i setek stóp, ignorując tę najkrótszą, która pokazuje dziesiątki tysięcy stóp. To jest dość typowy błąd – oko skupia się na najbardziej ruchliwej, długiej wskazówce, a ta odpowiada tylko za setki stóp. W efekcie odczyt jest „za niski” o całe 10 000 ft, co w realnym locie byłoby skrajnie niebezpieczne, zwłaszcza w przestrzeni kontrolowanej i w rejonie górzystym. Podobnie wybór 17 520 ft czy 19 410 ft wynika zwykle z błędnej interpretacji położenia wskazówki dziesiątek tysięcy stóp – ktoś zakłada, że ta wskazówka „przekroczyła” już 1,5 obrotu albo że jest bliżej 2 niż 1, chociaż faktycznie jej położenie jest pomiędzy 1 a 2 w sposób wyraźnie wskazujący na około 15 000 ft. Wysokościomierz jest skalowany tak, że pełny obrót krótkiej wskazówki odpowiada 100 000 ft, a jej przemieszczenie jest dość subtelne, więc wymaga spokojnego, świadomego odczytu. Od strony merytorycznej warto pamiętać, że przyrząd nie pokazuje „dowolnej” wysokości, tylko wysokość barometryczną wynikającą z przyjętego modelu atmosfery standardowej. Oznacza to, że liczy się nie tylko patrzenie na wskazówki, ale też poprawne ustawienie ciśnienia odniesienia w okienku Kollsman (QNH, QFE lub 1013 hPa). Jeżeli uczeń nie do końca rozumie, jak każda wskazówka odpowiada kolejnemu rządowi wielkości (10 000, 1 000, 100 ft), bardzo łatwo dobiera odpowiedź „na oko”, sugerując się jedną z cyfr, które wizualnie wydają się pasować. Moim zdaniem najlepszą praktyką jest wyrobienie nawyku: najpierw sprawdź krótką wskazówkę (dziesiątki tysięcy), potem średnią (tysiące), na końcu długą (setki) i dopiero wtedy zestaw to z typowymi poziomami lotu, które występują w procedurach IFR. Dzięki temu unikniesz właśnie takich pomyłek jak wybór 5 315, 17 520 czy 19 410 ft, które po prostu nie zgadzają się z rzeczywistym położeniem wszystkich trzech wskazówek i logiką pracy wysokościomierza barometrycznego.