Poprawnie wskazana odpowiedź „Damping Dutch roll mode” odnosi się do funkcji, której ten konkretny autopilot po prostu nie ma jak zrealizować. Na schemacie widać typowy dwukanałowy autopilot ogólnego przeznaczenia (tu w stylu Bendix/King KAP/KC 140) z serwami: KS 271C Roll Servo, KS 270C Pitch Servo i KS 272C Pitch Trim Servo. To są serwomechanizmy osi przechyłu i pochylenia oraz trymu wysokości. Brakuje osobnego yaw servo, czyli serwa w osi odchylenia. A właśnie do aktywnego tłumienia Dutch roll (kołysania przechył–odchylenie) potrzebne jest sterowanie sterem kierunku i odpowiedni kanał yaw damper. Taka funkcja występuje raczej w większych samolotach komunikacyjnych lub biznes jetach, gdzie mamy osobny yaw damper channel zgodny np. z wymaganiami FAR/CS-25. W lekkich GA, z takim układem jak na rysunku, autopilot może co najwyżej pasywnie „znieść” niewielkie oscylacje, ale nie ma sprzętowych środków, żeby je aktywnie tłumić. Pozostałe widoczne funkcje wynikają z podłączeń. Z kursomierzem/HSI i sygnałem heading bug autopilot może realizować tryb heading select i heading hold – pilot nastawia kurs, a autopilot odpowiednio steruje roll servo. Z kolei sygnały VOR/LOC/RNAV/GPS i glideslope deviation plus wejście ze statycznego ciśnienia i akcelerometru pozwalają na precyzyjne prowadzenie w osi podłużnej i poprzecznej, w tym koordynację zakrętu poprzez odpowiednie wychylenia lotek i steru wysokości tak, żeby prędkość i przechylenie były właściwie dobrane. Funkcja control wheel steering polega na tym, że pilot ręcznie przestawia drążek/kierownicę, a autopilot „zapamiętuje” nowe zadane parametry (np. pitch, roll) i dalej je utrzymuje – w tym układzie jest to typowa opcja i wynika z obecności serw w obu osiach oraz komputera KC 140 z przyciskami na wolancie. Podsumowując: bez kanału yaw i serwa na sterze kierunku nie ma szans na prawdziwy damping Dutch roll; pozostałe trzy funkcje są zgodne z typową konfiguracją dwukanałowego autopilota GA i w praktyce są intensywnie używane w codziennych operacjach IFR i VFR zgodnie z zaleceniami producenta i dobrymi praktykami operacyjnymi.
To zadanie jest trochę podchwytliwe, bo wiele osób kojarzy autopilota z „magiczna skrzynką, która robi wszystko”, a w praktyce zakres jego możliwości bardzo mocno zależy od tego, jakie ma fizyczne kanały i serwa. Na rysunku widać klasyczny dwukanałowy autopilot ogólnego przeznaczenia: komputer KC 140, serwo przechyłu, serwo pochylenia i serwo trymu wysokości. Nie ma natomiast żadnego serwa w osi odchylenia. To jest klucz. Funkcja tłumienia Dutch roll, czyli yaw damper / Dutch roll damping, wymaga aktywnego sterowania sterem kierunku. System musi mierzyć ruchy w osi odchylenia i przechyłu (zwykle żyroskopy lub sensory inercyjne) i przez osobne yaw servo korygować wychylenie steru kierunku. Bez takiego kanału autopilot po prostu nie jest w stanie aktywnie tłumić oscylacji typu Dutch roll, więc jeśli ktoś zakłada, że „każdy autopilot to potrafi”, to jest to typowy błąd myślowy wynikający z przenoszenia wiedzy z dużych liniowców na małe GA. Z kolei funkcja heading select and hold jest tu jak najbardziej naturalna: komputer autopilota ma wejście z HSI/kursomierza z nastawą heading bug, a roll servo może generować odpowiedni przechył, żeby samolot utrzymywał zadany kurs. To jest podstawowy tryb pracy w locie IFR i praktycznie każdy taki autopilot go obsługuje. Podobnie z coordinating the turn – w uproszczeniu, przy prawidłowo skonfigurowanym autopilocie dwukanałowym, zakręt jest z definicji skoordynowany, bo system dobiera przechył i pochylenie tak, by prędkość i kąt banku były odpowiednie, bez nadmiernego ślizgu. W małych samolotach często nie ma osobnego yaw dampera, ale dobrze ustawiony roll i pitch powodują, że zakręty są „czyste” z punktu widzenia pilota. Control wheel steering to kolejny typowy tryb: pilot przytrzymuje odpowiedni przycisk na wolancie, ręcznie ustawia nowy kąt pochylenia czy przechylenia, puszcza przycisk, a autopilot od tej chwili utrzymuje nowe parametry. Taki sposób sterowania jest standardem w wielu systemach klasy KAP/KC i wynika z wygody oraz dobrych praktyk operacyjnych. Podsumowując, błędne odpowiedzi wynikają głównie z nieuwzględnienia, jakie fizyczne osie i serwa w ogóle są dostępne w pokazanej konfiguracji – autopilot nie może realizować funkcji w osi, której nie ma sprzętowo.