Prawidłowo – dla połączenia szeregowego dwóch jednakowych kondensatorów pojemność zastępcza jest mniejsza od każdej z nich i wynosi dokładnie połowę pojedynczej pojemności. Matematycznie zapisujemy to tak: 1/Cz = 1/C1 + 1/C2. Jeśli C1 = C2 = 47 nF, to: 1/Cz = 1/47 nF + 1/47 nF = 2/47 nF, więc Cz = 47 nF / 2 = 23,5 nF. I to właśnie jest ta poprawna wartość. Moim zdaniem to jedna z podstawowych zależności, które trzeba mieć „w małym palcu”, bo wraca w praktyce non stop. W instalacjach elektronicznych i awionicznych takie połączenie szeregowe kondensatorów stosuje się m.in. wtedy, gdy potrzebne jest wyższe napięcie pracy układu. Dwa kondensatory o tej samej pojemności i tym samym napięciu znamionowym, połączone szeregowo, mogą łącznie pracować przy napięciu w przybliżeniu dwa razy wyższym (oczywiście z zachowaniem marginesu bezpieczeństwa i przy założeniu poprawnego rozkładu napięcia). Trzeba jednak zaakceptować, że pojemność efektywna spada, co w wielu układach filtrujących albo sprzęgających jest całkowicie świadomym kompromisem projektowym. W praktyce serwisowej, przy analizie schematów urządzeń pokładowych, technik często musi „w locie” ocenić, jaka pojemność wynika z różnych konfiguracji kondensatorów. Dla układów szeregowych bardzo ważne jest pamiętać, że zachowują się one odwrotnie niż rezystory: rezystancje w szeregu się sumują, a pojemności – liczymy z odwrotności. Dla kondensatorów równych jest prosta reguła: dwa takie same w szeregu dają połowę, trzy – jedną trzecią itd. To bardzo ułatwia szybkie szacunki bez kalkulatora. W dobrych praktykach projektowych przy połączeniu szeregowym kondensatorów stosuje się czasem rezystory wyrównawcze równolegle z każdym kondensatorem, żeby zapewnić równomierny rozkład napięcia, szczególnie przy wyższych napięciach roboczych. W lotnictwie, gdzie niezawodność jest krytyczna, takie detale mają duże znaczenie dla trwałości elementów i stabilności parametrów w czasie.
W tym zadaniu kluczowe jest zrozumienie, jak zachowuje się pojemność kondensatorów przy różnych sposobach łączenia. Bardzo często myli się zasady dla połączenia szeregowego i równoległego, co prowadzi do zupełnie błędnych wyników. Intuicyjnie wiele osób zakłada, że skoro dwa kondensatory połączymy razem, to pojemność „powinna” się zwiększyć, dlatego pojawia się pokusa, żeby dodać 47 nF + 47 nF i uzyskać 94 nF. Tyle że ta zasada dotyczy tylko połączenia równoległego, gdzie okładziny się jakby „powiększają”, a więc rośnie zdolność magazynowania ładunku. W połączeniu szeregowym sytuacja jest dokładnie odwrotna: kondensatory ustawione są jeden za drugim w torze prądu, a skuteczna grubość dielektryka rośnie. W efekcie całkowita pojemność maleje. Matematycznie opisuje to wzór: 1/Cz = 1/C1 + 1/C2. Gdy oba kondensatory są jednakowe, wynik jest zawsze mniejszy od pojedynczej pojemności i równy jej połowie. Dlatego odpowiedź 47 nF, która sugeruje, że pojemność się nie zmienia, jest nie do obrony – tak by było, gdyby drugi kondensator był w ogóle odłączony. Z kolei wartość 11,75 nF wygląda na próbę „jeszcze większego zmniejszenia” pojemności, ale nie wynika z żadnej poprawnej zależności matematycznej dla dwóch identycznych kondensatorów. Czasem uczniowie błędnie dzielą pojemność przez 4, bo kojarzą, że przy niektórych przekształceniach obwodów pojawiają się takie ułamki, jednak tutaj nie ma to uzasadnienia fizycznego. Dla dwóch jednakowych kondensatorów w szeregu wynik musi być dokładnie połową wartości pojedynczego elementu. W praktyce zawodowej takie pomyłki są groźne. Jeśli ktoś założy, że pojemność się sumuje, zamiast maleć, może dobrać niewłaściwe wartości elementów w filtrach zasilania, układach rozruchowych czy obwodach czasowych. W instalacjach awionicznych może to skutkować złą filtracją zakłóceń, niestabilną pracą urządzeń lub przeciążeniem elementów przy napięciu wyższym niż dopuszczalne. Dlatego moim zdaniem warto sobie jasno poukładać w głowie prostą zasadę: kondensatory w szeregu – liczymy z odwrotności, a wynik jest mniejszy niż najmniejsza pojemność w szeregu. Jeśli wychodzi inaczej, to znak, że gdzieś po drodze jest błąd w rozumowaniu lub rachunkach.