Wskaźnik ILS działa trochę odwrotnie do intuicji: belki K (kurs) i S (ścieżka) pokazują, gdzie znajduje się LINIA IDEALNEGO NAPROWADZANIA, a nie samolot. Samolot jest zawsze po stronie przeciwnej niż wychylenie belki. Na rysunku belka kursu K jest wychylona w lewo, więc lokalizer „ucieka” w lewo, a to oznacza, że samolot znajduje się z prawej strony osi podejścia. Żeby wrócić na kurs, pilot musi skręcić w lewo – czyli lecieć w stronę wskazanej belki. Analogicznie z belką ścieżki S: jeśli belka jest powyżej środka, to ścieżka schodzenia jest nad nami, więc samolot jest poniżej glideslope’u. Pilot musi wtedy delikatnie zwiększyć wznoszenie (lub zmniejszyć opadanie), żeby „podjechać” do belki od dołu. Dlatego opis sytuacji brzmi: samolot znajduje się z prawej strony osi podejścia i poniżej ścieżki. W praktyce, zgodnie z procedurami podejścia według przyrządów, pilot utrzymuje oba wskaźniki możliwie blisko środka, stosując małe, płynne korekty kursu (po 2–3°) i prędkości zniżania (typowo ok. 700–800 ft/min przy standardowej konfiguracji i prędkości podejścia). Moim zdaniem kluczowe jest wyrobienie sobie nawyku: belka pokazuje, gdzie jest idealna linia, więc lecimy w stronę belki, a położenie samolotu zawsze interpretujemy odwrotnie. W szkoleniu ILS często ćwiczy się to na symulatorach – właśnie po to, żeby w stresie podejścia w IMC nie pomylić kierunku korekty i nie „uciekać” jeszcze dalej od osi pasa czy właściwej ścieżki zniżania.
W interpretacji wskaźnika ILS bardzo łatwo o pomyłkę, bo intuicja podpowiada często coś odwrotnego niż faktyczne znaczenie wychyleń. Podstawowa zasada jest taka, że pionowa belka kursu K pokazuje położenie osi lokalizera względem samolotu, a nie odwrotnie. Jeśli belka jest wychylona w lewo, oznacza to, że idealna oś podejścia znajduje się po lewej, więc samolot jest z prawej strony tej osi. Błędne założenie, że belka pokazuje położenie samolotu, prowadzi do wniosku „jestem z lewej strony”, co jest typowym skrótem myślowym i skutkuje wyborem dwóch pierwszych opisów. Stąd biorą się korekty w złą stronę: pilot, myśląc że jest z lewej, skręca w prawo i oddala się jeszcze bardziej od osi pasa. Podobnie wygląda sprawa z belką ścieżki S. Położenie belki nad środkiem tarczy oznacza, że idealna ścieżka podejścia jest powyżej samolotu, czyli statek powietrzny jest poniżej glideslope’u. Błędne odczytanie tego wskazania jako „jestem powyżej ścieżki” wynika z patrzenia na belkę jak na własne położenie w pionie. Wtedy ktoś może uznać, że skoro linia jest u góry, to samolot jest za wysoko, co prowadzi do nieprawidłowej decyzji o zwiększeniu opadania i jeszcze większym odejściu poniżej ścieżki. Odpowiedzi sugerujące, że samolot jest z lewej strony osi podejścia lub powyżej ścieżki, odwracają rzeczywisty sens wskaźnika. Z mojego doświadczenia to typowy błąd u osób, które nie utrwaliły zasady „lecę w stronę belki, bo belka pokazuje, gdzie jest idealny tor”. Dobre praktyki szkoleniowe w IFR polegają na ciągłym przypominaniu, że wskaźnik ILS działa jak wskaźnik błędu: im dalej belka od środka, tym większe odchylenie samolotu od idealnej linii, ale kierunek korekty zawsze jest w stronę belki, nie od niej. Zrozumienie tego mechanizmu jest kluczowe, żeby unikać właśnie takich błędnych interpretacji, jakie stoją za niepoprawnymi opisami położenia samolotu w tym pytaniu.