Poprawnie wskazana odpowiedź odwołuje się do głównej funkcji rejestratora parametrów lotu FDR (Flight Data Recorder), czyli zapisu danych eksploatacyjnych i pilotażowo‑nawigacyjnych. Chodzi o takie wielkości jak wysokość, prędkość, kurs, przyspieszenia, położenie sterów, wychylenia klap, ciąg silników, ustawienia autopilota, konfigurację podwozia, a w nowszych systemach także dane z FMS, tryby pracy systemów itp. FDR nie interesuje „obraz” w sensie wideo ani rozmowy, tylko twarde parametry pracy statku powietrznego i jego systemów. Z mojego doświadczenia to właśnie te dane są kluczowe przy analizie zdarzeń lotniczych: komisje badające wypadki odtwarzają przebieg lotu sekunda po sekundzie, patrzą jak zmieniały się parametry, czy załoga nie przeciążyła konstrukcji, czy autopilot działał zgodnie z logiką, czy były jakieś anomalie w instalacji sterowania czy napędowej. W nowoczesnych samolotach dane z czujników i systemów awionicznych trafiają zwykle do FDR cyfrowo przez magistrale danych (np. ARINC 429, ARINC 717, czasem Ethernet w nowszych rozwiązaniach). Standardy, takie jak ICAO Annex 6 oraz wymagania EASA/FAA, dokładnie określają minimalny zestaw parametrów, które muszą być rejestrowane, oraz minimalny okres rejestracji (np. ostatnie 25 godzin lotu). W praktyce oznacza to, że technik awionik, który potrafi poprawnie zinterpretować zapis FDR, ma ogromne narzędzie diagnostyczne: na podstawie logów można wychwycić np. okresowe usterki autopilota, błędne wskazania czujników prędkości czy problemy z układem sterowania. Moim zdaniem warto pamiętać, że FDR jest elementem całego systemu bezpieczeństwa – nie służy „kontroli” pilota, ale przede wszystkim analizie i poprawie niezawodności statków powietrznych i procedur operacyjnych.
W tym pytaniu łatwo się pomylić, bo w kabinie mamy kilka różnych urządzeń rejestrujących i ich funkcje często są wrzucane do jednego worka. Rejestrator parametrów lotu FDR ma jednak bardzo konkretne zadanie: zapisuje dane eksploatacyjne i pilotażowo‑nawigacyjne, a nie obraz, wideo czy sam dźwięk rozmów. Częsty błąd myślowy polega na utożsamianiu FDR z tzw. „czarną skrzynką” w ogóle. W rzeczywistości typowa konfiguracja to dwa oddzielne urządzenia: FDR oraz CVR (Cockpit Voice Recorder). FDR zajmuje się parametrami lotu, natomiast CVR rejestruje rozmowy w kabinie załogi i łączność radiową z kontrolą ruchu lotniczego. Stąd odpowiedź sugerująca, że FDR służy do rejestrowania rozmów, wprowadza w błąd – dotyczy innego urządzenia. Podobnie mylące jest wyobrażenie, że FDR nagrywa obraz tablic przyrządów jak kamera. W standardowych samolotach komunikacyjnych nie stosuje się w ramach FDR nagrywania obrazu wideo kokpitu. Dane o wskazaniach przyrządów są pobierane z magistral danych i czujników w formie cyfrowej lub analogowej, a nie jako obraz. Można więc powiedzieć, że FDR „wie”, co pokazują przyrządy, ale nie jako zdjęcie, tylko jako wartości liczbowe. Kolejny typowy skrót myślowy to sprowadzanie FDR tylko do parametrów pracy zespołu napędowego. Owszem, ciąg, obroty, temperatura spalin, parametry wibracji silników są rejestrowane, bo to bardzo ważne dane eksploatacyjne, ale to tylko część obrazu. FDR rejestruje również parametry związane z prowadzeniem statku powietrznego: wysokość, prędkość, kurs, przechylenie, pochylenie, położenie sterów, konfigurację klap i podwozia, tryby autopilota, dane z systemów nawigacyjnych. Skupianie się wyłącznie na napędzie zubaża rozumienie jego roli. Dobre praktyki w lotnictwie, oparte m.in. na ICAO Annex 6 oraz przepisach EASA/FAA, jasno rozdzielają zakres odpowiedzialności poszczególnych rejestratorów. Żeby poprawnie odpowiadać na takie pytania, warto w głowie rozróżnić: FDR = liczby i parametry lotu, CVR = dźwięk i rozmowy, a kamery (jeśli w ogóle są stosowane) to zupełnie osobne systemy monitoringu, nie standardowe elementy FDR.